Z kolei w powojennym MSZ, utworzonym w 1951 roku, przez dziesięciolecia tuszowano nazistowską przeszłość urzędu, a nawet chroniono dyplomatów uwikłanych w zbrodnie. Publikacja komisji historyków powstała w konsekwencji konfliktu sprzed kilku lat o nekrologi poświęcone zmarłym dyplomatom. W wewnętrznej gazetce ministerstwa ukazał się w 2003 roku nekrolog byłego prokuratora z okupowanej Pragi Franza Nuessleina, późniejszego dyplomaty w RFN. W nekrologu nie wspomniano o jego nazistowskiej przeszłości. Oburzyło to ówczesnego szefa resortu Joschkę Fischera z partii Zielonych, który zakazał publikowania nekrologów byłych członków NSDAP.
W proteście 128 byłych dyplomatów opublikowało wielkoformatowy nekrolog, poświęcony zmarłemu Franzowi Krapfowi, byłemu ambasadorowi RFN przy NATO, który w przeszłości należał do SS i NSDAP. Jak argumentowali, nie każdy członek partii nazistowskiej był jednocześnie zbrodniarzem. Fischer wówczas zdecydował o powołaniu komisji historyków do zbadania przeszłości swego resortu.
Podczas czteroletnich badań, które kosztowały ok. 1,5 mln euro, przeszukano ponad 30 archiwów na całym świecie. Niemiecka opozycja zażądała w czwartek, by także inne resorty RFN zbadały swoją przeszłość pod kątem uwikłania w reżim nazistowski.
pap