Oddalono groźbę kary 300 mln funtów, która miała zostać nałożona na brytyjski rząd za zanieczyszczanie powietrza nad Londynem. W związku z ostatnimi działaniami podjętymi przez władze Londynu, Komisja Europejska zgodziła się odroczyć termin wejścia w życie dyrektyw dotyczących regulacji w sprawie smogu. Krytycy postrzegają decyzję Komisji jako ostateczne ostrzeżenie dla burmistrza Londynu Borisa Johnsona.
Janez Potočnik, komisarz Unii Europejskiej ds. badań i rozwoju, powiedział w piątek rano, że ograniczenie limitu PM10 – wartości cząsteczek stałych zawieszonych w powietrzu, które mogą powodować przedwczesną śmierć – zostało przedłużone do 11 czerwca. Londyn jest jedynym regionem w Anglii, który w sześć lat po przyjęciu przez UE dyrektywy w sprawie ograniczenia cząsteczek stałych w smogu, nadal narusza uchwalone postanowienia.
- Fakt, że zanieczyszczenie powietrza przez cząsteczki stałe ma poważny wpływ na ludzkie zdrowie skłonił Unię Europejską do wyznaczenia ścisłych standardów w tej materii. Komisja chciałaby, aby członkowie wspólnoty europejskiej zademonstrowali swoim obywatelom, że robią wszystko by dostosować się do standardów Unii w możliwie najkrótszym czasie - mówił Janez Pomocnik.
- Komisja Europejska zdecydowała się na bezprecedensową decyzję, ponieważ nie wierzy, że rząd ani burmistrz zadba o zdrowie londyńczyków – mówi Darren Johnson, członek Partii Zielonych w Radzie Londynu. - Nasz kraj wynegocjował i przyjął te ograniczenia ponad 10 lat temu. Od tego czasu politycy wszystkich szczebli regularnie zaniedbywali swoje obowiązki w tym zakresie. Pomimo odroczenia terminu kary, pisemne ostrzeżenia wystosowane przez Komisję pozostają w mocy i udowadniają, że jest gotowa na przyjęcie bardziej radykalnego stanowiska w sprawie problemu zanieczyszczenia w Londynie – twierdzi Johnson.
„Guardian", pmr
- Fakt, że zanieczyszczenie powietrza przez cząsteczki stałe ma poważny wpływ na ludzkie zdrowie skłonił Unię Europejską do wyznaczenia ścisłych standardów w tej materii. Komisja chciałaby, aby członkowie wspólnoty europejskiej zademonstrowali swoim obywatelom, że robią wszystko by dostosować się do standardów Unii w możliwie najkrótszym czasie - mówił Janez Pomocnik.
- Komisja Europejska zdecydowała się na bezprecedensową decyzję, ponieważ nie wierzy, że rząd ani burmistrz zadba o zdrowie londyńczyków – mówi Darren Johnson, członek Partii Zielonych w Radzie Londynu. - Nasz kraj wynegocjował i przyjął te ograniczenia ponad 10 lat temu. Od tego czasu politycy wszystkich szczebli regularnie zaniedbywali swoje obowiązki w tym zakresie. Pomimo odroczenia terminu kary, pisemne ostrzeżenia wystosowane przez Komisję pozostają w mocy i udowadniają, że jest gotowa na przyjęcie bardziej radykalnego stanowiska w sprawie problemu zanieczyszczenia w Londynie – twierdzi Johnson.
„Guardian", pmr