Pijany policjant ważniejszy od magazynu broni

Pijany policjant ważniejszy od magazynu broni

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Funkcjonariusz policji zostawił magazyn broni pod Warszawą, aby rozwieźć do domów pijanych przełożonych - ujawnia "Rzeczpospolita".

Po imprezie karnawałowej 4 marca w Górze Kalwarii dwóch policjantów postanowiło sobie zafundować prywatnego kierowcę. Wezwali dyżurnego funkcjonariusza ze Stołecznego Wydziału Doskonalenia Zawodowego, by odwiózł ich do domów - policjanci nie mogli sami usiąść za kółkiem ponieważ wcześniej pili alkohol. Wydarzenie miało miejsce koło północy, a policjant, aby spełnić polecenie przełożonych, zostawił bez opieki ośrodek szkolenia w Tomicach pod Piasecznem. Znajduje sie tam m.in. dobrze zaopatrzony magazyn broni.

Dziś obaj policjanci zaprzeczają, by odwieziono ich do domu. Trwa postępowanie wyjaśniające. Stanowisko stracił już zastępca Naczelnika Wydziału Doskonalenia Zawodowego Komendy Stołecznej Policji.

 1

Czytaj także