W czwartek 16 kwietnia w Sejmie odbyła się konferencja polityków Norberta Pietrykowskiego i Ewy Szymanowskiej z Centrum oraz Klaudii Jachiry z KO. Pojawił się również autor filmu dokumentalnego „Egzorcyzmy polskie” oraz petycji Stop Egzorcyzmom Paweł Kostowski. Aktywista wyszedł z postulatem zakazu egzorcyzmowania dzieci i osób z niepełnosprawnościami. – To przemoc, molestowanie seksualne, podtapianie, duszenie, krępowanie – wymieniał.
Kiedy posłowie zajmą się petycją? „Temat ważny, kontrowersyjny i niepokojący”
Kostowski podkreślił, że ma opinie prawne, które potwierdzają, że takie rozwiązanie byłoby zgodne z konstytucją. Petycja w tym zakresie została przyjęta w lutym. Uznano, że nie ma żadnych przeszkód formalnych. Aktualnie czeka na rozpatrzenie w Komisji ds. petycji. Jachira oceniła, że temat jest „ważny, kontrowersyjny i niepokojący”.
– Bardzo często później w obiektywnych diagnozach lekarze psychiatrzy stawiają diagnozę, że po prostu są to osoby zmagające się z problemami psychicznymi, wymagające opieki psychiatry, a nie wmawiania tym ludziom, że są opętane przez jakieś złe duchy, szatana. To naprawdę budzi w nas głęboki niepokój – mówiła posłanka Koalicji Obywatelskiej. Jachira domaga się w tej kwestii dyskusji społecznej. – Czy my, polskie społeczeństwo, chcemy milczeć? – dopytywała.
Chcą zakazać egzorcyzmowania dzieci i osób z niepełnosprawnościami
Polityk KO dodała, że spotkała się z ofiarami egzorcystów. Części z nich złożyła zawiadomienie do prokuratury. Jachira ubolewała, że niektóre z nich zostały umorzone w wyniku przedawnienia, bo „te przestępstwa powinny być ścigane niezależnie od upływającego czasu”. – Osoba dotknięta egzorcyzmami pokazywała pewien mechanizm, który naprawdę nie różni się właściwie w niczym od działania sekt – mówiła poseł Koalicji Obywatelskiej.
Jachira wyjaśniała, że „najpierw jest bombardowanie miłością, a później już tylko wmawianie tym osobom, że mieszka w nich zły duch i poddawanie ich bardzo niebezpiecznym praktykom”. – Ja nie wierzyłam, że w XXI wieku w Polsce faktycznie dochodzi do egzorcyzmów – przyznała Szymanowska. Podkreśliła, że słyszała o tym w horrorach, ale kiedy dowiedziała się, że „to dotyczy dzieci, młodzieży, osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi, to powiedziała: nie, tak nie może być”.
Posłowie chcą ograniczenia egzorcyzmów. „To naprawdę są opisy molestowania, tortur”
Posłanka Centrum kontynuowała, że zaczęła zgłębiać temat i oglądać reportaże. Przyznała, że mówiąc o tym, ma ciarki. – To jest po prostu koszmar. Ja nie byłam w stanie tego na raz obejrzeć, tych reportaży, czy przeczytać, dlatego że to było tak wstrząsające, że musiałam sobie zrobić pauzę, żeby dojść do siebie. To naprawdę są opisy molestowania, tortur – przekonywała Szymanowska. Dodała, że jedną z metod egzorcyzmów jest waterboarding, który jest zakazany przez prawo międzynarodowe.
– Krępuje się ludzi, w tym dzieci na stole. Mało tego, księża zamawiają takie, które mają specjalne opaski, żeby krępować tę osobę egzorcyzmowaną, po czym polewają wodą święconą. A kiedy ludzie krzyczą i się bronią, to oni twierdzą, że to szatan. No ludzie. Przecież każdy z nas, zdrowy człowiek, by się bronił – zapewniała polityk Centrum. Wymieniła instytucje, do których wysłała pisma i dopytywała, czy będą w tej sprawie wysłane rekomendacje. Szymanowska oceniła, że dla niej to są „gusła”.
Szarlatani zamiast specjalistów. „Zabobony i gusła są mniej groźne”
– Jako członek Komisji Zdrowia pragnę zauważyć, że niestety w Polsce mamy ogromny brak specjalistów z zakresu psychiatrii i psychiatrii dziecięcej – zauważył z kolei Pietrykowski. Tłumaczył, że prowadzi to do tego, że gabinety otwierają szarlatani, którzy szkodzą i zniechęcają pacjentów do tego, aby skorzystali z usług prawdziwych ekspertów. – Musimy powiedzieć temu kres – podkreślił poseł Centrum. Jego zdaniem „nawet zabobony i gusła są mniej groźne, bo wtedy nie ma krzywdy”.
Jachira ubolewała, że Kościół katolicki nie chce wziąć odpowiedzialności za poszczególne sytuacje. Dodała, że w tej sytuacji „nie wierzy w samooczyszczenie”. Kostowski podkreślił, że Kościół odpowiada finansowo za przestępstwa swoich pracowników, ale problem polega na tym, że pozew w tej sprawie muszą wnieść pokrzywdzeni, którzy często są „w tak złym stanie psychicznym, że nie są w stanie podjąć interwencji z własnej inicjatywy”. Jego zdaniem powinno być to ścigane z urzędu.
Czytaj też:
Dramat ofiar, przemoc i milczenie Kościoła. Tak wyglądają egzorcyzmy w PolsceCzytaj też:
Policja całą dobę obstawia kościół. Wierni usłyszeli ostrzeżenie
