Kontrakt na dostawy broni wart 15 miliardów dolarów i gwarancję, że gaz z Bliskiego Wschodu nie będzie konkurował na rynku europejskim z gazem rosyjskim - takie obietnice miał złożyć prezydentowi Władimirowi Putinowi szef wywiadu Arabii Saudyjskiej, książę Bandar ibn Sultan. Warunek stawiany przez Arabię Saudyjską jest jeden: Rosja miałaby przestać wspierać prezydenta Syrii Baszara el-Asada, który od marca 2011 roku walczy z opozycją o władzę w kraju - informuje "Gazeta Wyborcza".
Sunnicka Arabia Saudyjska chciałaby, aby Asad - szyita - został odsunięty od władzy. Tymczasem prezydent Syrii może od początku konfliktu liczyć na życzliwość Moskwy. Rosja wspiera Asada nowoczesną bronią, a na forum ONZ blokuje rezolucje, które mogłyby zaszkodzić syryjskiemu prezydentowi.
Na razie nie wiadomo jak Rosja ustosunkuje się do oferty złożonej jej przez Arabię Saudyjską. Szef saudyjskiej dyplomacji miał wyjść "uszczęśliwiony" ze spotkania z Putinem. Według anonimowych źródeł prezydent Rosji raczej odrzuci propozycję Arabii Saudyjskiej, choć niewykluczone, że ograniczy swoje wsparcie dla Asada.
Na razie nie wiadomo jak Rosja ustosunkuje się do oferty złożonej jej przez Arabię Saudyjską. Szef saudyjskiej dyplomacji miał wyjść "uszczęśliwiony" ze spotkania z Putinem. Według anonimowych źródeł prezydent Rosji raczej odrzuci propozycję Arabii Saudyjskiej, choć niewykluczone, że ograniczy swoje wsparcie dla Asada.