"Polityka zagraniczna jest twardą grą" - mówi premier Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". Grą, w której trzeba płacić za popełnione błędy. W ten sposób premier odniósł się do nie najlepszych ostatnio stosunków polsko-niemieckich. Winą za ich zły stan obciążył poprzednie ekipy i ich - jego zdaniem - zbytnią uległość wobec zachodniego sąsiada. "Sami przedstawialiśmy się jako ci, którzy mają złe sumienie. Powstało w kraju szaleństwo ekspiacji. (...) Zaczęto nas traktować jak pochyłą wierzbę. Była to wina środowisk lewicowych i liberalnych, które miały powody, by tę ekspiację bardzo silnie eksponować". "Musimy mieć świadomość, że w Niemczech dokonuje się proces głębszy niż postawa tej albo innej ekipy rządowej. Następuje renacjonalizacja polityki, niezwykle radykalna weryfikacja ocen historycznych. (...) Nie ma takiej możliwości, by nasza polityka od razu w pełni poradziła sobie z tymi problemami" - próbuje usprawiedliwić premier chłodny klimat między Warszawą a Berlinem. "Za granicą przekonuje się nas do tego, byśmy zapomnieli o przeszłości, a dziś przyjmowali po prostu propozycje starszych i silniejszych. Można rzec, mamy przyjąć postawę osoby nieletniej". Szef rządu zapewnił w wywiadzie, że "MSZ będzie przebudowywane i zostaną zatrudnione nowe kadry. "Przemiana tego resortu będzie dotyczyła już nie tylko ministra i jego najbliższego grona współpracowników. Będzie prowadzona polityka zagraniczna, którą ośmielę się nazwać normalną".
Polityka zagraniczna jest twardą grą
Dodano: / Zmieniono: