Wielki Tydzień bez procesji. Wierni przeżyją święta inaczej

Wielki Tydzień bez procesji. Wierni przeżyją święta inaczej

Kardynałowie w Watykanie
Kardynałowie w Watykanie Źródło: Shutterstock / Marco Iacobucci Epp
Z Ziemi Świętej płyną niepokojące sygnały. Jak się okazuje, obchody Wielkiego Tygodnia przed Wielkanocą zostaną znacząco ograniczone.

Władze Kościoła zdecydowały się ograniczyć tradycyjne obchody Wielkiego Tygodnia ze względu na sytuację związaną z bezpieczeństwem. Bliski Wschód od kilku tygodni ogarnięty jest konfliktem – 28 lutego Izrael z USA zaatakowały Iran; w zbrojnej operacji zginęło co najmniej 1400 osób a ponad 18,5 tysiąca zostało rannych.

W tym samym czasie Izrael prowadzi działania wymierzone w Hezbollah, sojuszników Iranu. Władze w Bejrucie podają, że tylko w ostatnim czasie zginęło ponad 850 osób a co najmniej 800 tysięcy zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.

Na chwilę obecną nic nie wskazuje na to, żeby konflikt szybko się skończył.

Wielki Tydzień z mniejszym rozmachem

Jak podaje portal vaticannews.va, w tym roku władze Kościoła zdecydowały się odwołać między innymi procesję z Góry Oliwnej do Jerozolimy, która tradycyjnie odbywa się w Niedzielę Palmową. Msza Krzyżma zostanie natomiast przeniesiona na późniejszy termin, „gdy tylko pozwolą na to warunki”. Kościoły pozostaną jednak otwarte, a duszpasterze będą starali się umożliwić wiernym modlitwę i udział w liturgii w dostępnych formach. Od 28 lutego zamknięta jest także Bazylika Grobu Świętego i nie wolno w niej odprawiać mszy świętych. Jest to pierwsza taka sytuacja w historii. – Wielka dwuskrzydłowa brama, która od setek lat strzeże wejścia do Grobu Świętego, nigdy wcześniej nie była zamknięta na tak długo – przypomniał o. Ibrahim Faltas, zakonnik z Franciszkańskiej Kustodii Ziemi Świętej.

Łaciński patriarcha Jerozolimy, kardynał Pierbattista Pizzaballa wystosował do wiernych specjalne przesłanie. „Do trudów czasu wojny […] dołącza dziś także ból niemożności godnego i wspólnego przeżycia Wielkanocy. To rana, która dołącza do wielu innych zadanych przez konflikt” – podkreśla, ale jednocześnie zachęca wiernych, by ci nie tracili nadziei i modlili się o pokój.

„Żadna ciemność, nawet ta wojenna, nie ma ostatniego słowa” – zaznacza kardynał Pizzaballa, nawiązując do pustego grobu Jezusa Chrystusa, będącego dla katolików źródłem nadziei.

twitterCzytaj też:
Wtedy nie należy się spowiadać. Znany ksiądz dał radę. „Pomylenie z poplątaniem”
Czytaj też:
Wielkanocne msze święte. Kiedy w święta trzeba iść do kościoła?

Opracowała:
Źródło: vaticannews.va