– Apeluję z tego miejsca do wszystkich naszych przyjaciół, by szybko podjęli potrzebne działania przeciwko terrorystycznej organizacji Gulena, dla własnego bezpieczeństwa i przyszłości swoich narodów – zwrócił się do członków ONZ Erdogan. – Z naszego doświadczenia jasno wynika, że jeżeli nie będzie się walczyć z organizacją Gulena na tym etapie, później może być za późno – dostrzegł.
Prezydent Turcji utrzymuje, że próba wojskowego zamachu stanu, do której doszło 15 lipca, została zainspirowana przez islamskiego duchownego Fethullaha Gulena, który przebywa na wygnaniu w Stanach Zjednoczonych. O przeprowadzenie puczu oskarża członków religijno-społecznego ruchu Hizmet, skupionych wokół Gulena – niegdyś politycznego sojusznika, teraz największego wroga Erdogana.
W wywiadzie dla agencji Reutera prezydent Turcji dodatkowo oświadczył, że USA nie powinny "ochraniać" terrorysty takiego jak Gulen, który zagraża bezpieczeństwu całego świata. W ostatnim czasie prezydent Turcji zwiększył skalę represji, wskazując jako powód rzekome powiązania urzędników z przebywającym w Pensylwanii kaznodzieją.
