We wtorek 24 kwietnia na granicy z Polską doszło do wymiany więźniów według modelu "pięć na pięć". W depeszy białoruskich mediów poinformowano, że „jest to kulminacja złożonego i długotrwałego procesu negocjacyjnego między KGB Białorusi a Agencją Wywiadu RP, prowadzonego na bezpośrednie polecenie Aleksandra Łukaszenki”.
Wśród uwolnionych osób znalazł się Andrzej Poczobut, którego osobiście przywitał Donald Tusk. „Andrzej Poczobut wolny! Witaj w polskim domu, Przyjacielu” – napisał premier w mediach społecznościowych.
„Wymiana na polsko-białoruskiej granicy to finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji. Udało się dzięki świetnej pracy naszych służb, dyplomatów i prokuratury oraz wielkiej pomocy amerykańskich, rumuńskich i mołdawskich przyjaciół. Dziękuję Wam wszystkim w imieniu Andrzeja Poczobuta i własnym” – dodał.
Andrzej Poczobut uwolniony. Ambasador USA w Polsce reaguje
Wcześniej Karol Nawrocki oraz Radosław Sikorski spotkali się z Johnem Coal'em, amerykańskim wysłannikiem ds. Białorusi. – Andrzej Poczobut to człowiek, który dowiódł tego, jak mocne jest przywiązanie do polskich wartości; zapraszam go po odbiór Orderu Orła Białego – podkreślił prezydent. – Uwolnienie Andrzeja Poczobuta to przykład doskonałego sojuszu z USA, ten dzień nie byłby możliwy bez prezydenta Donalda Trumpa i jego decyzji – dodał szef MSZ.
Do decyzji białoruskich władz odniósł się również ambasador USA w Polsce. „Ameryka dotrzymuje słowa wobec swoich przyjaciół i sojuszników. Pod przywództwem Donalda Trumpa i dzięki zdecydowanej dyplomacji prowadzonej przez Johna Coale’a Andrzej Poczobut jest teraz wolny i może ponownie objąć w ramiona swoją rodzinę” – komentował Tom Rose.
„Nasi partnerzy w Polsce pracowali ramię w ramię z nami, aby zapewnić jego uwolnienie. Doceniamy niezwykłą pracę polskich służb specjalnych i Ministerstwa Spraw Zagranicznych, aby to osiągnąć. To właśnie robią prawdziwi partnerzy” – dodał dyplomata.
Andrzej Poczobut jako wróg białoruskiego reżimu
Andrzej Poczobut od marca 2021 roku był więziony w białoruskim więzieniu. Dziennikarz i działacz polskiej mniejszości od lat relacjonował sytuację na Białorusi dla polskich mediów, m.in. „Gazety Wyborczej” i TVP Polonia.
Jego działalność, oparta na promowaniu polskiej kultury i krytyce władz w Mińsku, była wielokrotnie powodem represji. W 2021 roku Polak został aresztowany, a następnie oskarżony przez białoruskie władze o działania uznane za „rehabilitację nazizmu” – zarzut powszechnie uznawany przez organizacje międzynarodowe za politycznie motywowany.
Po wielomiesięcznym procesie w lutym 2023 roku zapadł wyrok: osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Sąd Najwyższy Białorusi odrzucił apelację, a Andrzej Poczobut trafił do zakładu karnego w Nowopołocku, znanego z wyjątkowo surowych warunków.
Od tego czasu pozostawał za kratami, mimo apeli organizacji praw człowieka, które uznawały go za więźnia politycznego. Polska dyplomacja wielokrotnie domagała się jego uwolnienia, podkreślając polityczny charakter sprawy.
Kilkanaście miesięcy temu Mińsk wypuścił część więźniów politycznych, jednak wówczas Andrzej Poczobut nie znalazł się w tej grupie.
Czytaj też:
Romanowski odnaleziony. Zaskakujące ustalenia dziennikarzyCzytaj też:
Sensacja w sondażu. KO wygrywa, ale uwagę przykuwa coś innego
