Państwo Islamskie przyznaje się do zamachu w Melbourne. Sprawcą 29-latek somalijskiego pochodzenia

Państwo Islamskie przyznaje się do zamachu w Melbourne. Sprawcą 29-latek somalijskiego pochodzenia

Miejsce strzelaniny w Melbourne
Miejsce strzelaniny w Melbourne / Źródło: Twitter / @LaLibertadCo
Sprawcą ataku w Melbourne okazał się 29-letni Australijczyk somalijskiego pochodzenia. Mężczyzna był już wcześniej notowany przez służby w związku z działalnością przestępczą.

Australijskie służby ujawniły, że za atakiem terrorystycznym w Melbourne stoi Yacqub Khayre. 29-latek pochodził z Somalii, jednak posiadał Australijskie obywatelstwo. Mężczyzna był już wcześniej notowany przez służby i policję, ponieważ by powiązany z wieloma grupami przestępczymi. Od kilkunastu dni przebywał na zwolnieniu warunkowym. W więzieniu przebywał od 2012 roku.

Australijkska policja traktuje zdarzenie jako akt terroru. Premier Malcolm Turnbull przyznał, że ta sytuacja zszokowała Australijczyków, dlatego służby będą robić wszystko, aby w przyszłości nie dochodziło do podobnych wydarzeń.Szef australijskiego rządu podkreślił, że na chwilę obecną nie wiadomo, czy była to samodzielna spontaniczna akcja 29-latka czy zaplanowany wcześniej przez grupę terrorystów zamach.

Odpowiedzialność za przeprowadzenie ataku wzięło na siebie tzw. Państwo Islamskie. Powiązana z dżihasytami agencja informacyjna Amak podała w mediach społecznościowych, że to żołnierz IS stoi za zamachem w Melbourne. Australijskie służby podchodzą na razie z rezerwą do oświadczenia tzw. Państwa Islamskiego przypominając, że w tego typu przypadkach organizacja ta bardzo częto próbuje sobie przypisać zasługi, chociaż nie miała z przeprowadzeniem ataku nic wspólnego. Na to, że Khayre mógł mieć faktycznie powiązania z dżihadystami wskazuje fakt, iż według świadków miał pordczas ataku deklarować, że robi to dla Allaha, IS oraz Al-Kaidy.

Zamach w Melbourne

Policjanci na przedmieściach Melbourne w Australii zastrzelili napastnika, który w jednym z budynków mieszkalnych wziął zakładnika. W akcji rannych zostało trzech funkcjonariuszy. Z informacji BBC wynika, że policja zjawiła się pod wskazanym adresem, ponieważ śledczy mieli doniesienia o wybuchu. Kiedy funkcjonariusze weszli do budynku, na klatce schodowej znaleźli ciało jednej osoby. Później okazało się, że w jednym z pomieszczeń napastnik wziął kobietę za zakładniczkę. Policyjny negocjator rozpoczął rozmowy, a w tym samym czasie służby przygotowywały się do szturmu. W końcu funkcjonariusze wtargnęli do budynku i zaczęła się strzelanina, w której rannych zostało trzech policjantów. Napastnik zginął w wymianie ognia.

Czytaj także

 0