Koniec szczytu G20. Kompromis w sprawie handlu, brak jedności w kwestii klimatu

Koniec szczytu G20. Kompromis w sprawie handlu, brak jedności w kwestii klimatu

Szczyt G20 w Hamburgu
Szczyt G20 w Hamburgu / Źródło: Newspix.pl / ABACAPRESS.COM
Szczyt G20 w Hamburgu dobiegł końca. Przywódcy 20 krajów opowiedzieli się za otwartymi rynkami i jednocześnie sprzeciwili się protekcjonizmowi w handlu, zapobiegając eskalacji sporu z USA. Fiaskiem zakończyły się z kole próby znalezienia kompromisu w polityce klimatycznej.

Donald Trump pozostał nieugięty w sprawie polityki klimatycznej i braku wsparcia dla porozumienia z Paryża z 2015 roku. W komunikacie końcowym spotkania przywódców krajów G20 w Hamburgu zamieszczono zapis o uwzględnieniu różnic zdań miedzy prezydentem USA Donaldem Trumpem i pozostałymi uczestnikami szczytu. 

W dokumencie zaznaczono, że członkowie G20 „przyjęli do wiadomości” rezygnację Stanów Zjednoczonych ze wspólnej polityki dotyczącej globalnego ocieplenia. Jednocześnie wskazano, że porozumienie paryskie jest „nieodwołalne”. Oznacza to, że inne kraje nie planują przystać na propozycję renegocjacji ustaleń z 2015 roku. Pozostałe kraje G20 zadeklarowały, że chcą przejść do szybkiej realizacji postanowień. Postanowiono, że w kolejnych latach rotacyjne przewodnictwo w grupie G20 sprawować będą Argentyna, Japonia i Arabia Saudyjska.

Czytaj także:
Bez porozumienia ws. klimatu na szczycie G20. Wyłamał się jeden kraj

Merkel potępia

Obradom towarzyszyły liczne protesty i zamieszki. Angela Merkel publicznie potępiła ekscesy lewicowych ekstremistów i obiecała ofiarom rozruchów szybką pomoc. – Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla aktów agresji, grabieży, ataków na policjantów. Temu, kto działa w taki sposób, nie chodzi o krytykę polityczną, czy lepsze życie na ziemi – podsumowała kanclerz. – Kto działa w taki sposób, stawia się poza naszą wspólnotą demokratyczną – zaznaczyła.

Czytaj także:
Ostre słowa Merkel po G20. „Kto działa w taki sposób, stawia się poza naszą wspólnotą demokratyczną”

„Piekło” w Hamburgu

„Welcome to hell” - „Witamy w piekle” – pod takim hasłem w czasie szczytu G20 protestowali antyglobaliści, których miało przyjechać do Hamburga nawet 100 tysięcy. Niespokojnie było od czwartku, a w nocy z piątku na sobotę użyła gazu łzawiącego, by rozpędzić protestujących. Rannych zostało niemal 200 funkcjonariuszy. 

Wcześniej w ciągu dnia agresywni aktywiści próbowali przejąć kontrolę nad kolejnymi ulicami, budując i podpalając barykady. Przed południem policja przypuściła szturm na dzielnicę Schanzenviertel. Protestujący podpalali samochody, wybijali okna w bankach, łupili sklepy, rzucali kostką brukową i innymi przedmiotami w funkcjonariuszy. Najnowszy bilans mówi o 197 policjantach rannych w czasie dwudniowych zamieszek. Rzecznik policji z Hamburga poinformował o dziesiątkach zatrzymanych. Do aresztu trafiło już 19 osób.

Czytaj także:
Płonące auta, zdemolowane sklepy, 200 rannych policjantów. Starcia na ulicach Hamburga

Czytaj także

 1
  • Pakiet klimatyczny to ściema i celowe blokowanie rozwoju i gospodarek krajuw biedniejszych a prościej mowiac likwidacja konkurencji