Setki ciał dżihadystów w chłodniach. Libia od 7 miesięcy negocjuje ich odbiór

Setki ciał dżihadystów w chłodniach. Libia od 7 miesięcy negocjuje ich odbiór

Zwłoki w prosektorium, zdj. ilustracyjne
Zwłoki w prosektorium, zdj. ilustracyjne / Źródło: Fotolia / sudok1
Agencja Reutera donosi, że siedem miesięcy po tym, jak libijskie siły odbiły z rąk bojowników tzw. Państwa Islamskiego miasto Sytra, w kostnicach wciąż znajdują się setki ciał pochodzących z zagranicy dżihadystów.

Lokalne władze, na które powołuje się agencja Reutera, podają, że prowadzone są negocjacje z przedstawicielami krajów, z których wywodzili się bojownicy. Ich ciała zostały tymczasowo przewiezione do Mistary, miasta znajdującego się w zachodniej części kraju.

Rozmowy na temat dalszego losu zwłok dżihadystów trwają między rządem Libii i m.in. Tunezji, Egiptu oraz Sudanu. Agencja Reutera rozmawiała z przedstawicielem organizacji zajmującej się dokumentowaniem, przechowywaniem i identyfikacją zwłok. - Nasz zespół usunął setki ciał. Głównym celem naszej operacji jest zakonserwowanie ciał, przygotowanie dokumentów i zdjęć oraz zebranie próbek DNA - relacjonował informator Reutersa.

Organizacja czeka na dalsze decyzje prokuratora generalnego Libii, który prowadzi rozmowy z rządami zainteresowanych krajów. Reuters podkreśla, że z samej Tunezji wywodzi się - według szacunków władz - około 3 tys. bojowników walczących w szeregach Państwa Islamskiego w Syrii, Iraku i Libii. Tunezyjczycy szkoleni przez Daesh w Libii przeprowadzili w 2015 roku dwa ataki, których celem padli zagraniczni turyści. 

Czytaj także

 6
  • WYSŁAĆ ICH DO ROSJI TAM WIECZNY MRÓZ ,,SZKODA PRĄDU ...
    • Może Merkel ich sprowadzi i pochowa.Lokalni niemieccy muzułmanie będą mogli przychodzić na groby bohaterów i pokazywać młodzieży wielokulturowej bohaterów
      • A nie można by ich przerobić na mączkę kostną i w formie żelatyny dodawać do jogurtów sprzedawanych na "jednolitym" europejskim "rynku", tyle, że w jego wschodniej części - w szczególności w Polsce?!
        Niemcy i jankesi już zacierają ręce...
        • "Bojownicy"... Ciekawe... To tak samo, jak z nazywaniem jankeskich ludobójców - żołnierzami...