Niechlubny rekord Macrona. Od ponad 20 lat żaden nowy prezydent tak szybko nie tracił w sondażach

Niechlubny rekord Macrona. Od ponad 20 lat żaden nowy prezydent tak szybko nie tracił w sondażach

Emmanuel Macron
Emmanuel Macron / Źródło: Newspix.pl / ZUMAPRESS.com
W ciągu miesiąca nowy prezydent Francji stracił 10 proc. poparcia – wynika z sondażu Ifop opublikowanego w niedzielę. Agencja Reutera podkreśla za francuskimi mediami, że to niechlubny rekord – ostatnio taka sztuka udała się w 1995 roku Jacques’owi Chiracowi.

Wyniki ostatniego sondażu opublikowała w niedzielę gazeta „Journal du Dimanche”. Z badania wykonanego przez pracownię Ifop wynika, że z pracy Marcona zadowolonych jest 54 proc. Francuzów, w porównaniu do 64 w proc. w czerwcu. Równocześnie rośnie odsetek niezadowolonych z poczynań Macrona. W czerwcu stanowili oni 35 proc. respondentów. W lipcowym badaniu było to już 43 proc. ankietowanych.

Media nad Sekwaną podkreślają, że ostatnim razem nowo wybrany prezydent tracił tak szybko zaufanie rodaków ponad 20 lat temu – przytrafiło się to w 1995 roku Jacques’owi Chiracowi. Co symptomatyczne, podobne rezultaty przynosi także inny sondaż wykonany na zlecenie telewizji BVA.

Reuters podkreśla, że Macron ma za sobą ciężki miesiąc naznaczony dużymi problemami w wojsku. Wobec braku porozumienia w sprawie cięć wydatków na obronność zrezygnował główny dowódca francuskiej armii generał Pierre de Villiers.

Powodów do zadowolenia nie może mieć też premier Edouard Philippe, którego popiera obecnie 56 proc. ankietowanych, co stanowi spadek o 8 pkt proc. w porównaniu do poprzedniego miesiąca.

Czytaj także

 5
  • To było "jasne jak słońce" że tak się to skończy, a ludzie dali się po raz kolejny złapać w pułapkę populizmu i pustych obietnic. To tylko dowodzi że nie wolno "ufać" politykom - nauczka dla nas Polaków aby nie dać wodzić się za nos... dotyczy to zarówno partii rządzącej, jak i oPOozycji co to w obronie demokracji chce rękami ludu obalać rząd, łamiąc wszelkie standardy demokracji.
    • Przecież to polityczna wydmuszka mająca poparcie tylko w czasie zmasowanej i kosztownej akcji propagandowej. Po wyborach akcja się skończyła więc i Macron się kończy. U nas tak szucznie kreowano poparcie dla Palikota, a później dla Petru. Jeden odszedł w niebyt, a drugi jest w trakcie odejścia.
      • Francuzi dali sie nabrać błyskotliwym panem Macron, wyciągniętym razem z Marché! z kapelusza tęczowych neoliberałów. Przez następne cztery lata będzie robił, co robią inni lewacy, umacniał dominację LBGTQIA i przede wszystkim sprowadzał sobie jak pani Merkel, nowy lud, przyzwyczajony do poddaństwa wobec Allaha, tak ze poddaństwo wobec (nied-)oświeconego lewactwa mu humoru nie zepsuje. Trzeba było głosować na Front National, może by sie wtedy cos na lepsze zmieniło....
        • Treść została usunięta
          • napisałem PO wyborze tego królika wytrzaśniętego przez Makrelę z kapelusza, że najpóźniej w ciągu roku osiągnie POparcie Hollande na końcu kadencji, czyli błąd statystyczny? napisałem. he, he, eh

            Czytaj także