Zasnęła przytulając dziecko. Chłopiec zmarł we śnie

Zasnęła przytulając dziecko. Chłopiec zmarł we śnie

Rączka dziecka
Rączka dziecka / Źródło: Fotolia / Anna Ritter
23-latka z Wielkiej Brytanii zasnęła przytulając swojego synka. Kiedy kilka godzin później się obudziła, chłopiec już nie żył.

Do zdarzenia doszło w hrabstwie Kent w Wielkiej Brytanii. 23-letnia Lauren Jordan ma czwórkę dzieci. Kiedy jej najmłodszy syn, Harrison płakał i nie mógł zasnąć, kobieta postanowiła zabrać malca na chwilę do swojego łóżka, aby dziecko się uspokoiło. Kobieta była jednak tak zmęczona, że zasnęła. Kiedy kilka godzin później Jordan obudziła się, poczuła, że mały Harrison nie oddycha. Natychmiast obudziłam mojego męża Kierana, który spał obok. Próbowaliśmy reanimować małego, ale nie daliśmy rady. Kiedy do mieszkania przyjechała karetka pogotowia, było już za późno. Ratownicy medyczni stwierdzili, że mój syn nie żyje opowiadała 23-latka.

Na chwilę obecną nie wiadomo jaka była przyczyna śmierci chłopca. Ratownicy, którzy stwierdzili zgon Harrisona twierdzą, że chłopiec mógł umrzeć na skutek nagłej śmierci łóżeczkowej, która czasami pojawia się u niemowląt. Lekarze nie wykluczają również, że rodzice mogli przez sen niechcący przydusić chłopca. – Więcej na temat przyczyn śmierci dziecka będzie można powiedzieć wtedy, gdy będą znane wyniki sekcji zwłok – tłumaczył jeden z ratowników.

Czytaj także

 1
  • smierc lozeczkowa to zatrucie syfem szczepionkowym, dzisiaj szczepionki zawierają rtec retrowirusy mikoplazmy, nie dziwota ze zo drugi z rakiem