Gdyby nie on, masakra w Sutherland Springs mogłaby być jeszcze bardziej krwawa. „Po prostu zareagowałem”

Gdyby nie on, masakra w Sutherland Springs mogłaby być jeszcze bardziej krwawa. „Po prostu zareagowałem”

Sutherland Springs, Teksas
Sutherland Springs, Teksas / Źródło: Twitter / @SirJadeja
Mężczyzna, który samowolnie ścigał sprawcę masakry w Sutherland Springs został okrzyknięty bohaterem. Przypuszcza się, że zapobiegł on dalszemu rozlewowi krwi.

– Widziałem, że sprawca ucieka swoim samochodem. Ktoś podszedł do mnie i powiedział »musimy za nim jechać«. I tak zrobiłem. Po prostu zareagowałem – powiedział Johnnie Langendorff, który dogonił mordercę z Sutherland Springs. – W końcu go dopadliśmy. Jechaliśmy za nim trasą 539. W pewnym momencie zwolnił, a gdy przybliżyliśmy się, zjechał na pobocze. Chyba stracił nad sobą kontrolę. Zatrzymałem się i zadzwoniłem na policję a mój towarzysz wysiadł i wymierzył swoją broń w stronę zamachowca. Nie ruszał się już potem – opowiada Langendorff.

Wezwana policja przyjechała kilka minut później. – Doprowadziliśmy ich do niego – mówi mężczyzna. Śledczy wykryli w samochodzie sprawcy masakry dodatkowe egzemplarze broni. Uznano, że odważny pościg mężczyzn zapobiegł możliwemu dalszemu rozlewowi krwi.

Masakra w Sutherland Springs

Fox News podaje, sprawcą był 26-letni Devin Patrick Kelley. Uzbrojony mężczyzna wszedł do lokalnego kościoła baptystów w Sutherland Springs w stanie Teksas i zaczął strzelać do zgromadzonych tam wiernych. Zabił on 26 osób oraz ranił 24. Pierwsze strzały zaczął oddawać na ulicy, posługiwał się karabinem modelu AR-15. Mieszkańcy próbowali zatrzymać sprawcę podczas próby opuszczenia miejsca zbrodni, ale udało mu się odjechać swoim samochodem. Został później znaleziony martwy przez policję.

Czytaj także:
Podjechał pod kościół i z premedytacją zabił 26 osób. Kim jest sprawca masakry w Sutherland Springs?

Prezydent zabrał głos

Oświadczenie w sprawie masakry wydał Donald Trump. „Nasze myśli i modlitwy są teraz z ofiarami ataku w Sutherland Springs w Teksasie oraz ich rodzinami. Ten okropny akt zła miał miejsce, gdy ofiary z bliskimi znajdowały się w świętym miejscu. Nie potrafimy wyrazić naszego żalu, nie umiemy wyobrazić sobie cierpienia rodzin osób, które odeszły. Nasze serca są pogrążone w bólu” – czytamy w oświadczeniu prezydenta. „Zapewnimy wszelką pomoc lokalnym władzom w zbadaniu tej okropnej zbrodni. Dziękujemy osobom, które próbowały zatrzymać sprawcę oraz tym, którzy pomogli zranionym w masakrze” – ogłosił Biały Dom.

Były prezydent USA, Barack Obama również potępił zbrodnię popełnioną przez Kelleya i wyraził ubolewanie. „Jesteśmy pogrążeni w żalu wraz z rodzinami ofiar z Sutherland Springs, które ucierpiały w wyniku tego aktu nienawiści” – napisał polityk na Twitterze.

Kim jest zamachowiec?

Devin Patrick Kelley służył w siłach powietrznych Stanów Zjednoczonych, co zostało potwierdzone przez wojskową rzeczniczkę prasową Ann Stefanek. Od 2010 roku służył w jednej z baz w Nowym Meksyku do czasu aż został dyscyplinarnie wydalony z armii cztery lata później. W 2012 roku stanął przed sądem za napaść na swoją żonę oraz dziecko.

Czytaj także:
Masakra w kościele w Sutherland Springs. Nie żyje co najmniej 26 osób

Czytaj także

 0

Czytaj także