Nieoczekiwani goście w sklepie. „Wyglądali jakby szukali prezentów”

Nieoczekiwani goście w sklepie. „Wyglądali jakby szukali prezentów”

Właścicielka jednego z amerykańskich sklepów z pamiątkami opowiedziała, jak prowadzony przez nią lokal odwiedziła rodzina jeleni. - Wyglądały, jakby szukały prezentów na święta - relacjonowała kobieta.

Galeria:
Nieoczekiwani goście w sklepie

Okres przedświąteczny był w wielu sklepach i centrach handlowych najbardziej pracowitym czasem w roku. Mimo tego, że pracownicy sektora handlowego są przygotowani na wiele różnych, często dziwnych bądź niebezpiecznych zdarzeń, czasami nie potrafią ukryć swojego zaskoczenia. Tak też było i tym razem.

Lori Jones z małego sklepiku z pamiątkami w Fort Collins w Kolorado, jak co dzień otworzyła swój lokal. Jakież było jej zaskoczenie, gdy pierwszymi klientami tego dnia okazała się...rodzina jeleni. – To miał być kolejny, zwykły dzień w pracy. Nagle zobaczyłam, że do sklepu wchodzi jeleń. Rozglądał się po sklepie, tak jakby szukał prezentów dla swojej rodziny. Patrzył na okulary oraz monety. To było całkiem zabawne – opowiadała Jones. Kobieta wywabiła zwierzę ze sklepu za pomocą przysmaku, który położyła na zewnątrz sklepu. – To jednak nie był koniec tej historii. Pół godziny później rodzina jeleni wróciła. I znowu tylko jeden wszedł do środka, a pozostałe jakby czekając na pozwolenie, zostały za drzwiami – relacjonowała sprzedawczyni.

Czytaj także

 0

Czytaj także