PAP: PE wycofa się z procedury dotyczącej zastosowania art. 7 wobec Polski

PAP: PE wycofa się z procedury dotyczącej zastosowania art. 7 wobec Polski

Siedziba Parlamentu Europejskiego
Siedziba Parlamentu Europejskiego / Źródło: Flickr / fot. European Parliament
Według informacji posiadanych przez Polską Agencję Prasową, PE nie będzie prowadził dalej procedury prowadzącej do uruchomienia art. 7.

O możliwości porzucenia przez Parlament Europejski procedury zmierzającej do aktywowania art. 7 wobec Polski Wirtualna Polska pisała już kilka dni temu. We wtorek 16 stycznia Polska Agencja Prasowa podała nieoficjalną informację, która potwierdza wcześniejsze ustalenia WP.pl - Parlament Europejski nie chce powielać działań Komisji Europejskiej i najprawdopodobniej wycofa się z prowadzonych w sprawie Polski działań. Zadecydować o tym mieli szefowie grup politycznych w PE.

15 listopada 2017 roku po debacie dotyczącej praworządności i stanu demokracji w Polsce w Parlamencie Europejskim głosowano nad rezolucją w tej sprawie. Eurodeputowani zadecydowali o przyjęciu niekorzystnego dla Polski dokumentu. W głosowaniu dotyczącym przyjęcia krytycznej wobec działań polskich władz rezolucji wzięło udział 661 eurodeputowanych. Za przyjęciem dokumentu głosowało 438 europosłów, przeciw jego uchwaleniu było 152 eurodeputowanych. W głosowaniu nie wzięło udziału 71 członków Parlamentu Europejskiego.

O czym mówiła rezolucja PE?

Projekt rezolucji zawierał wezwanie do uruchomienia wobec Polski procedury wynikającej z art 7 Traktatu, związanego z „poważnym naruszeniem wartości europejskich”. Po przyjęciu takiej rezolucji, opracowanie dalszego planu działania należeć będzie do Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych PE. W najgorszym wypadku procedura może doprowadzić do zawieszenia części praw członkowskich Polski w Unii Europejskiej. Eksperci od spraw europejskich podkreślają, że inicjatywa PE pomijająca prace Komisji Weneckiej wskazują na przyspieszenie unijnych działań w sprawie naszego kraju.

Art. 7

Artykuł 7. Traktatu o Unii Europejskiej mówi o tym, że na uzasadniony wniosek jednej trzeciej państw członkowskich, Parlamentu Europejskiego lub Komisji Europejskiej, Rada UE, stanowiąc większością czterech piątych swych członków po uzyskaniu zgody Parlamentu Europejskiego, może stwierdzić istnienie wyraźnego ryzyka poważnego naruszenia przez państwo członkowskie wartości UE. W takim przypadku zostaje uruchomiona trzystopniowa procedura, która jest zakończona nałożeniem sankcji.Owe sankcje mogą polegać m.in. na zawieszeniu wobec państwa członkowskiego niektórych praw wynikających z traktatów, łącznie z prawem do głosowania przedstawiciela rządu danego państwa w Radzie UE. Aby na państwo członkowskie zostały nałożone sankcje wymagana jest jednomyślność, z uzyskaniem której może być problem.

Czytaj także

 6
  •  
    Po prostu sekretarz generalny sie nieco pomylil, tu chodzilo o paragraf 8. "Z twarza" to sie wychodzi tylem, zadkiem do przodu.
    • Bol Kościuszko

      "święte" słowa lewacki. wiadomości o śmierci kołchozu są przesadzone.
      przy okazji. skoro to maksyma Twaina, to POkiego to 'np"?
      • alternatywę mieli tylko jedną.
        albo wyjść na totalnych kretynów, albo POtwierdzić zamordyzm w tzw. "demokratycznym" kołchozie na smyczy Makreli.
        summa summarum i tak wyszli na krzyżówkę tego czegoś, jak to u lewizny. he, he, he
        • Tusk, Róża von Thun czy Gronkiewicz-Waltz dobrali się jak w korcu maku. Volksdeutsch, szmalcownik i paserka pożydowskich kamienic czyli pełny przekrój zdemoralizowanych szubrawców i sprzedawczyków jakże typowych dla tej formacji POlitycznej.
          •  
            poczekajmy
            bo np mark twain powiedzial ""wiadomosci omojej smierci sa mocno przesadzone ""

            Czytaj także