Konwój ONZ nie wjedzie do Wschodniej Guty. Na pomoc czeka 400 tys. ludzi

Konwój ONZ nie wjedzie do Wschodniej Guty. Na pomoc czeka 400 tys. ludzi

Dziecko we Wschodniej Gucie
Dziecko we Wschodniej Gucie / Źródło: Newspix.pl
Transport z pomocą humanitarną nie wjedzie dziś do Wschodniej Guty. Na jedzenie oraz lekarstwa czeka tam 400 tys. ludzi.

Jak informuje „The National”, konwój humanitarny przygotowany przez ONZ oraz inne agencje niosące pomoc, nie wjedzie dzisiaj do oblężonej syryjskiej enklawy nazywanej Wschodnią Gutą.

Organizacje w stanie gotowości

„Konwój nie jest w stanie dzisiaj wjechać do Wschodniej Guty” – poinformowała Organizacja Narodów Zjednoczonych w Syrii. Organizacja dodała, że zarówno ta instytucja, jak i jej partnerzy niosący humanitarną pomocą, są w stanie gotowości, by„dostarczyć desperacko potrzebną pomocą, tak szybko, jak na to pozwolą okoliczności”.

400 tys. ludzi czeka na pomoc

Konwój, w skład którego wchodzi 40 ciężarówek, miał udać się do Doumy niedaleko Damaszku. Obecnie przebywa tam około 400 tys. ludzi, którzy potrzebują żywności, lekarstw oraz innych środków. Jednak dzień wcześniej siły rządowe przejęły kontrolę nad terytorium wewnątrz obszaru zajmowanego wcześniej przez rebeliantów.

Jak podaje Syryjskie Obserwatorium Praw człowieka, rebelianci odzyskali kontrolę nad co najmniej jednym miastem położonym w enklawie. Walki między siłami rządowymi a bojownikami wciąż trwają.

Czytaj także:
Od poniedziałku zginęło 200 osób, w tym dzieci. „To nie wojna, to masakra”

Czytaj także

 6
  •  
    Jakos do Jemenu pomoc humanitarna nie moze dotrzec. Onz nie jest tez "zaniepokojony" bombardowaniami cywilow przez arabie saudyjska... No ale Saudi Arabia bombarduje anerykanskimi bombami. Prawa forever?
    •  
      Tylko że Ja pamiętam jak w 2004 r toczyły się ciężkie walki o al-Falludże w których użyto czołgi śmigłowce a nawet pociski fosforowe w samym środku 435 tysięcznego miasta. I jakoś wtedy pomocy humanitarnej mieszkańcy nie potrzebowali. Widać po złej stronie miasta mieszkali. W śród bojówek tak zwanej opozycji syryjskiej największą jest Front an-Nusra wchodzący w skład Al-Ka’idy. Al-Ka’ida jest naszym wrogiem ale Front an-Nusra w Syrii już nie. Tutaj w Syrii co by nie mówić to jednak mniejsza część sunnickiej ludności zbuntowała się przeciw szyickiemu rządowi ale to samo mniejszość szyicka zrobiła w Jemenie buntując się przeciw sunnickiemu rządowi. I w Syrii to są bojownicy o wolność a w Jemenie terroryści i pomocy nie potrzebują bo USA wspiera sunnitów. W dzisiejszym świecie trudno rozróżnić kto jest dobry a kto zły. Ja wiem że tam się toczy rozgrywka między USA a Rosją i powinniśmy kibicować naszemu aliantowi ale czasem ciężko przymykać oczy gdy tak bezczelnie zakrzywia się rzeczywistość.
      • Ludność cywilna jest tam zakładnikiem play-for-pay najemników "regime change" i nation building", sorry bombing.
        • Treść została usunięta
          • Pojechali szukać legendarnej broni "chemicznej"? Czy po-molestować dzieciaki?