Wdowa po nobliście opuściła Chiny po ośmiu latach w areszcie domowym

Wdowa po nobliście opuściła Chiny po ośmiu latach w areszcie domowym

Liu Xia
Liu Xia / Źródło: X-news
Liu Xia, wdowa po chińskim dysydencie i laureacie Pokojowej Nagrody Nobla Liu Xiaobo, wyjechała do Niemiec na leczenie.

Malarka, fotografka i poetka była więziona w areszcie domowym od 2010 r., chociaż nie podstawiono jej żadnych zarzutów. Została zatrzymana gdy jej mąż otrzymał nagrodę Nobla za „za długą walkę bez przemocy na rzecz podstawowych praw w Chinach”.

- Wydawało się, że w pierwszą rocznicę śmierci Liu Xiaobo wdowa po nim, Liu Xia, może otrzymać szansę na wyjście na wolność. Gdy usłyszałem, że to się stało, byłem bliski płaczu. To była dla nas wspaniała wiadomość, ponieważ protestowaliśmy od miesiąca, zbierając podpisy pod petycją, aby została wypuszczona. Bardzo się cieszę – mówił Leung Kwok-hung, aktywista z Hongkongu.

Mąż uwolnionej zmarł zmarł 13 lipca 2017 roku na raka wątroby w czasie odbywania wyroku 11 lat więzienia za „działalność wywrotową”. Za taką władze w Pekinie oceniły jego udział w przygotowaniu petycji wzywającej do zniesienia jednopartyjnych rządów i demokratycznych przemian w Chinach.

Od śmierci męża Liu Xia była pod ścisłym nadzorem chińskich władz i mogła spotykać się ze znajomymi i członkami rodziny wyłącznie podczas umówionych wcześniej wizyt i połączeń telefonicznych.

Media donoszą, że osiem lat życia w odosobnieniu przyczyniły się do rozwinięcia się depresji u artystki.

Czytaj także

 1
  • Pokojowa Nagroda Nobla to sciema dla "naszych", jak Aung San Suu Kyi czy Obama (mistrz rekordzista pozaprawnych zabójstw przy pomocy dronów) albo pan Bolek … Takiej nagrody Jezus nigdy by nie dostal, bo nie był pożytecznym idiota.

    Czytaj także