Polscy politycy wspominają Johna McCaina. „Niestrudzony strażnik wolności i demokracji”

Polscy politycy wspominają Johna McCaina. „Niestrudzony strażnik wolności i demokracji”

John McCain
John McCain / Źródło: Newspix.pl / Dennis Van Tine
Śmierć Johna McCaina wywołała lawinę komentarzy w mediach społecznościowych. Amerykańskiego senatora wspominają też polscy politycy. Poruszające wpisy opublikowali m.in. prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki i szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

„Z żalem przyjmuję wiadomość o śmierci Johna McCaina. Odszedł prawdziwy amerykański patriota i sprawdzony przyjaciel Polski. Niestrudzony strażnik wolności i demokracji, człowiek zasad w polityce. RIP” - napisał na .

opublikował wpis w języku angielskim i przyznał, że jest „głęboko poruszony” śmiercią senatora. Nazwał go „bohaterem wojennym” i „przyjacielem Polski”. Prezydent wspomniał o swojej rozmowie z McCainem, do której doszło w 2016 r.

Z kolei napisał o wierze w ideały Republikanów i zapewnił, że Europa pamięta o zmarłym senatorze.

Poniżej zamieszczamy więcej wpisów polityków, którzy komentują śmierć Johna McCaina.

John McCain nie żyje

John McCain zmarł w sobotę 25 sierpnia. Z krótkiego oświadczenia wydanego przez jego biuro dowiadujemy się, że 81-latek „odszedł w otoczeniu rodziny”. Głos po śmierci McCaina zabrał na Twitterze . „Moje kondolencje i mój najszczerszy szacunek dla rodziny senatora Johna McCaina, nasze serca i modlitwy są z wami!” – napisał.

W lipcu 2017 r. u McCaina zdiagnozowano raka mózgu (glejaka). Od tamtej pory polityk poddawał się terapii. Dwa dni temu w mediach pojawiła się informacja o tym, że McCain podjął decyzję o niekontynuowaniu leczenia. W oświadczeniu rodziny podano, że na decyzję 81-latka wpłynął szybki postęp jego choroby i podeszły wiek.

Czytaj także:
Lech Wałęsa żegna Johna McCaina. „Był wielkim przyjacielem Polski i Europy”

Czytaj także

 1
  •  
    Znalezione:
    Po długiej i ciężkiej chorobie zmarł senator McCain, militarysta, podżegacz wojenny, jeden z czołowych jastrzębi Waszyngtonu, promotor i orędownik kolejnych krwawych awantur i interwencji pentagonu. Człowiek który całe swoje dorosłe życie poświęcił idei konfrontacji z Rosją i Chinami oraz rujnowaniu światowego ładu opartego na pokojowym współistnieniu i współpracy. Umarł człowiek który na rękach ma krew milionów niewinnych ludzi z dziesiątków krajów rozjeżdżanych gąsienicami amerykańskich czołgów i obracanych w pył przez amerykańskie inteligentne, demokratyczne bomby i pociski. Zmarł jeden z największych rusofobów Świata, ten który nie wahał się przeć w kierunku wybuchu kolejnego światowego konfliktu na niewyobrażalną skalę, ten którego każde przemówienie nacechowane było nienawiścią do wszystkiego i wszystkich którzy kwestionują hegemonię USA na naszym globie. Do swych ostatnich chwil, sączył jad i nigdy nie przeprosił za ogrom zbrodni do których walnie się przyczynił.
    Senator McCain zmarł w otoczeniu rodziny, spoglądając na dziesiątki orderów i medali, w tym także Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Zasługi RP, otrzymany za podtrzymywanie rusofobii i konfrontacyjnego kursu Polski w stosunku do naszego sąsiada.
    Zmarł we własnym łóżku i będzie pochowany z honorami w odróżnieniu od setek tysięcy niewinnych ofiar swej polityki, których kości są rozrzucone na polach nieomal wszystkich kontynentów.
    Cały "demokratyczny świat" podobno opłakuje tę postać...