W Polsce odbędzie się szczyt ws. Bliskiego Wschodu. Bez udziału Rosji

W Polsce odbędzie się szczyt ws. Bliskiego Wschodu. Bez udziału Rosji

Siergiej Ławrow
Siergiej Ławrow / Źródło: Newspix.pl / ABACA
Kilkanaście dni temu sekretarz Stanów Zjednoczonych poinformował, że w Polsce odbędzie się międzynarodowy szczyt ws. Iranu i Bliskiego Wschodu. Chociaż Rosja jest ważnym graczem w tym regionie, to nie weźmie udziału w konferencji. Poinformował o tym Jacek Czaputowicz w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Szef MSZ przekazał, że na szczyt ws. Iranu i Bliskiego wschodu zaproszono wszystkie państwa należące do . Jacek Czaputowicz podkreślił zarazem, że najważniejsza jest i tak obecność krajów Bliskiego Wschodu. Pytany o to, czy na spotkaniu pojawi się Siergiej Ławrow, czyli szef rosyjskiego resortu spraw zagranicznych, polski polityk odpowiedział, że „właśnie Rosja poinformowała, że nie będzie uczestniczyć w konferencji”. – I to jeszcze przed zapoznaniem się z jej programem. Pokazuje to, że konferencja nie leży w interesie Rosji. Szkoda, bo Rosja odgrywa ważną rolę na Bliskim Wschodzie – dodał w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

Czaputowicz przyznał, że na konferencję nie zaproszono przedstawicieli Iranu. – Irańczycy używają języka, który jest trudny do zaakceptowania. Ostatnio odnoszą się w taki sposób również wobec Polski – stwierdził szef MSZ. Przypomniał także, że Stany Zjednoczone zrezygnowały z umowy o rozbrojeniu nuklearnym z Teheranem. – Iran to ważny kraj regionu o pięknej historii i bogatej kulturze. Społeczność międzynarodowa twierdzi jednak, że dzisiaj Iran stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa – podkreślił.

Szczyt już w lutym

Przypomnijmy, że Mike Pompeo, sekretarz stanu Stanów Zjednoczonych w wywiadzie dla Fox News poinformował, że planowany szczyt odbędzie się w dniach 13-14 lutego w Polsce. – Skupimy się na kwestii stabilności, pokoju, wolności i bezpieczeństwa w rejonie Bliskiego Wschodu. W tym zawiera się ważny problem, by Iran nie stanowił czynnika destabilizującego – dodał. Pompeo podkreślił, że wśród gości konferencji znajdą się przedstawiciele Azji, Afryki, obu Ameryk, Europy i Bliskiego Wschodu.

Zaistniałą sytuację w rozmowie z Wprost.pl skomentował ambasador Jan Wojciech Piekarski. – Każda międzynarodowa inicjatywa służąca pokojowi i bezpieczeństwu, w której uczestniczy Polska jest dobra. Tyle tylko, że tym razem nie mamy do czynienia z inicjatywą polską, tylko z inicjatywą mocarstwa – Stanów Zjednoczonych – do której dołączono Polskę. Wiadomo, że ta konferencja służyć będzie przede wszystkim interesom amerykańskim – powiedział ekspert. Jaki jest jej cel? – Wszystkie komentarze wskazują jednoznacznie, że chodzi głównie o – jak to mówią Amerykanie – powstrzymanie terroryzmu irańskiego i eksportu działań terrorystycznych na obszary Bliskiego Wschodu, północnej Afryki, czy też nawet Europy – stwierdził Piekarski.

Czytaj także:
Polska współgospodarzem czy współorganizatorem szczytu dot. Bliskiego Wschodu? „Główną rolę będą odgrywali Amerykanie”

Czytaj także

 5
  •  
    Nie bardzo idzie uzasadnic dlaczego USA robi to w Polsce. Oczywiscie ze dla Polski to wyroznienie - z niczego być zauważonym przez pierwsze mocarstwo świata.
    Ale oznacza tez jak bardzo USA przestało sie tam liczyc. Nawet Arabia Sudyjskiej odpuszczaja wszystko bo oprôcz Israela to jedyny kraj gdzi widza USA jak przyjaciela - w pewnym rodzaju.
    Glownymi graczami to Rosja, Turcja i Iran. USA tylko dlatego ze tam ma 2,000 zolnierzy. Turcja jest w NATO a straszenie Turcji przez USA ze ich zniszcza finansowo, najsilnieszego i jednego z najwazniejszych sojusznikow w NATO, znowu pokazuje jak desperackie USA jest.
    Polska, no coz chyba rzucaja ja na pozarcie. Zreszta co nowego dla Polakow jezeli chodzi o tzw sojusznikow. Nic ten narod sie nie nauczył. Jest to nastepny przyklad dlaczego Polska miala rozbiory - bo straciła wlasna duszę potrafi sie kłocicic miedzy soba i przez to musi tylko słuzyc innym.
    • To nie jest jakaś niespodzianka. Szczyt Bliskowschodni w Polsce to niesamowity afront dla Moskwy i Brukseli. Putin od lat starał się o niego, ale w Moskwie lub Soczi - a tu bach i mamy Wawę. Bruksela z kolei wścieka się, że polska dyplomacja jest samodzielna i niezależna. No ale identycznie przecież postępują Niemcy w sprawie NS2, więc można powiedzieć że uczymy się od najlepszych.
      • Przedtem byly uklony ruskim a teraz amerykanom. Ale niewolnik zawsze bedzie niewolnikiem, gdziekolwiek by on sie nie klanial
        •  
          dzieki wujkowi samowi przybywa na "przyjaciol"
          • Ch z Rosją, grubym błędem było niezaproszenie Iranu.