Władze Hongkongu zakazały zasłaniania twarzy. Zaostrzyło to protesty

Władze Hongkongu zakazały zasłaniania twarzy. Zaostrzyło to protesty

Kadr z nagrania
Kadr z nagrania / Źródło: X-news
Lokalne media informują o kolejnej osobie postrzelonej z ostrej amunicji podczas trwających w Hongkongu demonstracji. Do sieci trafiają też nagrania innych licznych scen przemocy, m.in. dewastowania chińskich sklepów.

Tysiące osób wciąż protestuje na ulicach Hongkongu. Tym razem przeciwko ogłoszonemu przez władze zakazowi zakrywania twarzy. Według opozycji ogranicza on swobodę demonstracji.

Szefowa administracji Hongkongu ogłaszając wprowadzenie zakazu oceniła, że będzie on odstraszał zamaskowanych demonstrantów od dokonywania aktów wandalizmu i przemocy. Opozycja uważa jednak, że jest to początek dalszej zmiany przepisów z pominięciem parlamentu.

Władze w Hongkongu sięgnęły po przepisy kryzysowe wprowadzone w czasach kolonialnych i nieużywane od pół wieku.

„Hongkończycy, dodać gazu”- to główne hasło demonstrantów. Protestują przede wszystkim na ulicach, w centrach handlowych i głównych miejscach dzielnicy finansowej. W ostatnich dniach atakują chińskie sklepy oraz wypisują antychińskie hasła.

Postrzelenie 14-latka

Chińskie media donoszą o drugim przypadku postrzelenia protestującego z ostrej amunicji. Tym razem chodzi o 14-latka. Na nagraniach zamieszczanych w mediach społecznościowych ma pojawiać się mężczyzna, który oddał strzał. Protestujący twierdzą, że to policjant bez munduru, który po wjechaniu w tłum oddał strzał. Na filmie widać, jak wypada mu broń.

Chiny wchłoną Hongkong?

Trwające od kwietnia protesty przeciwko projektowi zmian w ustawie ekstradycyjnej, pozwalającej na przekazywanie mieszkańców Hongkongu do Chin kontynentalnych, pogrążyły region autonomiczny w największym kryzysie politycznym od jego przyłączenia do Chin w 1997 r. Pod presją masowych demonstracji władze zawiesiły prace nad projektem, a później wycofały go całkowicie, czego domagali się protestujący. Nie wyczerpuje to jednak długiej listy postulatów. Kontrowersyjna ustawa wzbudziła obawy międzynarodowych organizacji o wolność i prawa człowieka w Hongkongu.

Chiny, które w pobliskim Shenzhen zgromadziły liczne siły, porównały protesty do działalności terrorystycznej. Pekin ostrzegał, że „nie będzie siedział i patrzył”, jeśli rząd Hongkongu straci kontrolę nad sytuacją. Poniżej zobaczyć możecie kilka zdjęć z trwających od miesięcy masowych demonstracji w Hongkongu:

// 連射八發 耳鳴接近半分鐘

// 唔怪得你咁惡啦 原來有超能力?

// #85

// calling總台 愛丁堡廣場對出發現可疑暴徒

// 做香港人真係好攰

// hit and run across the city

// 任暴雨下 意志未倒下

// 苦中作樂

// 手執催淚彈 拋起 回敬

// hold me tight

// 守護港女

// we are not afraid, we will not be shaken.

// end of summer hong kong, 2019

// end of summer hong kong, 2019

// end of summer hong kong, 2019
Czytaj także:
Kto nie cieszy się z 70-lecia komunizmu w Chinach
Czytaj także:
Hongkong. Rząd ustępuje przed demonstrantami ws. ekstradycji. Co z resztą postulatów?

Źródło: X-news / South China Morning Post

Czytaj także

 1
  • Taki zakaz w krajach "wolnego" zachodu od dawna obowiązuje ... Al hamdu lillah!!!