Będą przedterminowe wybory w Wielkiej Brytanii. Izba Gmin poparła wniosek Johnsona

Będą przedterminowe wybory w Wielkiej Brytanii. Izba Gmin poparła wniosek Johnsona

Boris Johnson
Boris Johnson / Źródło: Newspix.pl / SWNS
Izba Gmin po raz kolejny głosowała nad wnioskiem o przeprowadzenie przedterminowych wyborów parlamentarnych. Tym razem został on przyjęty. Głosowanie jest planowane na 12 grudnia 2019 roku.

Wniosek, nad którym brytyjscy deputowani głosowali we wtorek 29 października był już czwartym w tej sprawie. Tym razem jednak Boris Johnson dopiął swego. Jego propozycję poparło 438 deputowanych, a przeciw było 20. Wniosek został przegłosowany, ponieważ stanowisko w sprawie przedterminowych wyborów zmienił lider Partii Pracy. Jeszcze dzień wcześniej Laburzyści głosowali przeciwko organizowaniu wcześniejszego głosowania. Jeremy Corbyn tłumaczył woltę tym, że w związku ze zgodą państw członkowskich Unii Europejskiej na przedłużenie terminu brexitu do 31 stycznia 2020 roku, zniknęło ryzyko wyjścia z UE bez brexitu.

Decyzja Izby Gmin oznacza, że przedterminowe wybory odbędą się 12 grudnia. Tym samym za przeprowadzenie brexitu będzie odpowiedzialny już nowy rząd. Jednocześnie spiker Izby Gmin nie dopuścił do głosowania nad poprawką, która pozwoliłaby głosować w wyborach obywatelom innych państw , którzy żyją w Wielkiej Brytanii oraz 16 i 17-latkom z Wielkiej Brytanii.

Zgoda UE na późniejszy brexit

We wtorek 29 października Donald Tusk potwierdził, że przedstawiciele 27 państw unijnych zgodzili się na przyjęcie wniosku Londynu o przedłużenie terminu brexitu o trzy miesiące – do 31 stycznia 2020 roku. „Do moich brytyjskich przyjaciół. UE27 formalnie zgodziła się na przedłużenie brexitu” – napisał szef Rady Europejskiej na swoim profilu na Twitterze. „To przedłużenie może być ostatnie. Proszę, wykorzystajcie ten czas jak najlepiej” – zaznaczył Donald . Wniosek o przedłużenie terminu brexitu złożył premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, zmuszony do tego przez brytyjski parlament. Przedłużenie jeszcze w piątek blokowała Francja, ale ostatecznie sprzeciw został wycofany. Jak informuje „The Guardian”, zgodnie z warunkami przedłużenia Wielka Brytania może pozostać w Unii Europejskiej do 31 stycznia 2020 roku. Jednak nie musi czekać z opuszczeniem UE do tego czasu.

Źródło: BBC

Czytaj także

 1
  • Dlaczego UE rozpada się? Przypomnę tu istotny w tej kwestii fragment z proroczej Księgi Daniela: "I obaj ci królowie [Wielka Brytania i Rosja. W roku 1882 Wielka Brytania rozciągnęła wpływy na Egipt i przejęła rolę "króla południa". Mniej więcej w tym samym czasie Rosja zajęła pozycję "króla północy", rozciągając wpływy na terytoria, które wcześniej należały do Seleukosa I] serca swoje skierują ku wyrządzaniu szkody i przy stole jednym kłamstwo mówić będą, lecz nie uda się [zrealizować ich niecnych planów]. Zaiste pozostało jeszcze dopełnienie do czasu wyznaczonego [jest o nim mowa w wersecie 29]. I powróci [król północy] do ziemi swej z dobrami ruchomymi wielkimi [1945. Ten szczegół wskazywał, że po wcześniejszych zwycięstwach Hitler zaatakuje ZSRR i będzie walczył aż do gorzkiego końca], a serce jego przeciw przymierzu świętemu [w ZSRR wprowadzono wówczas ateizm państwowy i wierzących represjonowano], i będzie działał [oznacza to aktywność na arenie międzynarodowej], i zawróci do ziemi swej [1991-1993. Rozpad ZSRR i Układu Warszawskiego, wojska rosyjskie powróciły do kraju]. W czasie wyznaczonym powróci z powrotem" (Daniela 11:27-29a). Co  oznacza tu powrót "króla północy"? Rosja znów będzie miała bazy militarne poza granicami kraju. To w tym kontekście oznacza także kryzys, który przyćmi Wielką Depresję. Rozpadnie się nie tylko strefa euro, lecz także UE i NATO. Wiele krajów z dawnego bloku wschodniego opuści amerykańską strefę wpływów i powróci do sojuszu militarnego z Rosją.