Rzecznik KE komentuje protest mediów: Widzieliśmy czarne ekrany

Rzecznik KE komentuje protest mediów: Widzieliśmy czarne ekrany

Siedziba KE
Siedziba KE / Źródło: Shutterstock / symbiot
– Nasze obawy dotyczące pluralizmu medialnego w Polsce są dobrze znane i zalazły się w raporcie na temat praworządności – przypomniał Christian Wigand. Tak rzecznik KE odpowiedział na pytanie jednego z dziennikarzy odnośnie trwającego protestu polskich mediów.

Podczas konferencji prasowej rzecznika jedno z pytań zadał Maciej Sokołowski z TVN-u. Dziennikarz zwrócił uwagę, że w środę w Polsce wiele telewizji zawiesiło nadawanie, a portale internetowe przestały udostępniać swoje treści dla czytelników.

Rzecznik KE: Widzieliśmy czarne ekrany

Reporter zapytał Christiana Wiganda o komentarz w sprawie propozycji tzw. podatku od reklamy, który stał się źródłem protestu mediów w całej Polsce. – Jesteśmy świadomi obaw podniesionych przez polskie media. (...) Widzieliśmy czarne ekrany. Nasze obawy dotyczące pluralizmu medialnego w Polsce są dobrze znane i zalazły się w raporcie na temat praworządności – zaznaczył rzecznik KE.

Wigand dodał, że unijni dygnitarze wiedzą o projekcie ustawy dot. podatku cyfrowego. – Oczekujemy od państw członkowskich żeby zapewniły, że ich fiskalne oraz inne polityki nie będą miały wpływu na obowiązek zagwarantowania wolnego, niezależnego, zdywersyfikowanego ekosystemu medialnego – podkreślił.

Kontynuując ten wątek rzecznik KE stwierdził, że wymienione kwestie są tym bardziej istotne w dobie pandemii, która odcisnęła piętno na sektorze medialnym. – Wolne i niezależne media są w samym sercu każdego systemu demokratycznego. Będziemy obserwować rozwój sytuacji – zapewnił.

twitterCzytaj też:
Protest mediów w TVP Info. Wszystko za sprawą posła KO

Źródło: WPROST.pl / Twitter
+
 2

Czytaj także