Manekin w muzeum goły, bo eksponat trafił na front. Ksiądz wciąż szuka kamizelek dla „naszych chłopców”

Manekin w muzeum goły, bo eksponat trafił na front. Ksiądz wciąż szuka kamizelek dla „naszych chłopców”

Muzeum wojny w podziemiach kościoła w Chmielnickim, eksponat z manekina pojechał na front
Muzeum wojny w podziemiach kościoła w Chmielnickim, eksponat z manekina pojechał na front Źródło:Karolina Baca-Pogorzelska
W podziemiach parafii Chrystusa Króla Wszechświata w Chmielnickim znajduje się niewielkie muzeum wojny na wschodzie Ukrainy, które prowadzi kapelan Chrześcijańskiej Służby Ukrainy, ksiądz Mikołaj Łuczyński. Okazało się, że jeden z tutejszych eksponatów trafił na front - pisze korespondentka "Wprost" Karolina Baca-Pogorzelska.

Ksiądz Łuczyński kapelanem został w 2016 r. Regularnie pracował na Donbasie, niedaleko Mariupola. – Tam teraz Ruskie – macha ręką, gdy wchodzimy do podziemi kościoła w Chmielnickim. To tu znajduje się stworzone przez niego muzeum strefy ATO, czyli konfliktu w Donbasie.

Żaden Ukrainiec nie powie, że wojna z Rosją zaczęła się 24 lutego 2022 roku, tylko znacznie wcześniej, po zajęciu przez Putina Krymu, wkroczeniu na Donbas i okupowania części obwodów donieckiego i ługańskiego. Duże muzea ATO są też w Charkowie, Dnieprze czy Kijowie. Wielka wystawa przypominająca historię tych wydarzeń była zorganizowana również na Placu Wolności w Charkowie. Była, póki Rosjanie nie zrównali tego miasta z ziemią.

Źródło: Wprost