Warszawska lekcja demokracji dla rosyjskiego ambasadora

Warszawska lekcja demokracji dla rosyjskiego ambasadora

Ambasador Rosji oblany czerwoną farbą
Ambasador Rosji oblany czerwoną farbą / Źródło: Wprost
Czy dopuszczając do ataku na rosyjskiego ambasadora zniżamy się do poziomu Rosjan? A do jakiego poziomu zniżają się Niemcy, usuwając siłą ukraińskie flagi z demonstracji w Berlinie? Albo Francuzi, mówiący, że reżimu Putina nie wolno upokarzać?

Demokracja to system, w którym obywatel mają prawo zademonstrować swoją niechęć do zbrodniarzy i patologicznych kłamców. Jeśli forma tej demonstracji wykracza poza ogólnie przyjęte normy, jak w przypadku oblania sokiem ambasadora agresywnego rządu, ogłaszającego świętą wojnę z naszym europejskim stylem życia, to jest to godny pożałowania incydent. Tak, jak określił to polski MSZ.

Galeria:
Protest przed Cmentarzem Żołnierzy Radzieckich. Ambasador Rosji oblany czerwoną farbą

Na pewno nie jest to żaden skandal ani też zbrodnia, grożąca pogorszeniem stosunków Polski z Rosją. Gorsze już i tak nie będą – przecież de facto jesteśmy z Rosjanami w stanie wojny.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Wprost.

Aktualne cyfrowe wydanie tygodnika dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 5

Czytaj także