Tusk w Berlinie mówił o reparacjach. Po tych słowach Scholz tylko się uśmiechnął

Tusk w Berlinie mówił o reparacjach. Po tych słowach Scholz tylko się uśmiechnął

Dodano:   /  Zmieniono: 10
Donald Tusk i Olaf Scholz w Berlinie
Donald Tusk i Olaf Scholz w Berlinie Źródło: X / KPRM
- Kanclerz Olaf Scholz może mieć inne zdanie, ale Niemcy mają tutaj coś do zrobienia – mówił Donald Tusk na wspólnej konferencji prasowej z kanclerzem Niemiec.

Premier Donald Tusk jest w Berlinie, gdzie spotkał się z kanclerzem Niemiec. Po rozmowach politycy wzięli udział we wspólnej konferencji prasowej. Witając szefa polskiego rządu w Polsce, Olaf Scholz poruszył temat II wojny światowej. Zapewniał, że oba kraje są przyjaciółmi i partnerami, choć łączy je trudna, wspólna historia.

– Niezmierzone jest cierpienie, jakie my – Niemcy – wyrządziliśmy naszym polskim sąsiadom. To była zbrodnią niemiecka. Mamy tego świadomość, a odpowiedzialność wobec naszej historii nie zna końca. Pozostaje ona przestrogą na dzisiaj i na przyszłość – oświadczył Olaf Scholz.

Będą reparacje od Niemiec? Donald Tusk „patrzy w przyszłość”

Do sprawy odniósł się także polski premier zapytany o tę kwestię przez dziennikarzy. Przypomniał, że poprzednie władze zwróciły się do Berlina o formę rekompensaty za krzywdy. – Powołano instytut, który oblicza, jakie Polska poniosła straty. Chciałbym patrzeć w przyszłość – zapewnił Donald Tusk. Przypomniał w tym kontekście o rozmowie, w której wraz z Scholzem poruszył temat „sprawiedliwego rozstrzygnięcia”.

– W sensie formalnym, prawnym, międzynarodowym, kwestia reparacji została zamknięta wiele lat temu. Kwestia moralnego, finansowego, materialnego zadośćuczynienia nigdy nie została zrealizowana. Nie z winy kanclerza Scholza, nie z mojej winy – mówił szef polskiego rządu, zapewniając, że kwestia reparacji jest „zawsze dobrym tematem do rozmowy”.

Donald Tusk o reparacjach: Wyrównanie rachunków byłoby dziejową sprawiedliwością

– Inaczej niż moi poprzednicy będę szukał wspólnie z kanclerzem Scholzem takich form współpracy, które z przeszłości nie uczynią fatum, które ciążyłoby nad naszymi relacjami. Chciałbym, by refleksja historyczna i decyzje, które mogłoby nas usatysfakcjonować służyły przyszłości, wspólnemu bezpieczeństwu – podkreślił.

– Kanclerz może mieć inne zdanie, ale Niemcy mają tutaj coś do zrobienia – oświadczył . Po tych słowach Olaf Scholz się uśmiechnął. Polski premier dodał, że nie będzie używał tej narracji w sposób agresywny, ale – jak mówił – „wyrównanie pewnych rachunków byłoby dziejową sprawiedliwością”.

twitter


Wkrótce więcej informacji
Opracował:
Źródło: WPROST.pl