Przedstawiciele serbskiej opozycji zapalili flary i rzucili granaty dymne podczas pierwszego dnia wiosennej sesji parlamentu. W ten sposób zamierzali okazać swoje wsparcie dla przetaczających się przez kraj protestów przeciwko wszechobecnej korupcji.
Serbia. Dym i gaz w parlamencie
Dym pojawił się w sali krótko po tym, jak rządząca koalicja pod przywództwem partii SNS zaaprobowała harmonogram prac. Kilku polityków wybiegło wówczas ze swoich ław i ruszyło w kierunku prowadzącej obrady Any Brnabić, ścierając się po drodze ze strażnikami. Doszło do przepychanek. Inni rzucali w tym czasie granaty dymne i rozpylali gaz łzawiący. Telewizje uchwyciły też różowy dym z flar.
Ana Brnabić skomentowała wtorkowe wydarzenia, zarzucając opozycji „łajdactwo”. – Wasza kolorowa rewolucja zawiodła, a ten kraj będzie żył dalej. Ten kraj będzie pracował, ten kraj będzie dalej zwyciężał – oświadczała.
Poinformowała też o osobach, które ucierpiały na skutek chaosu, jaki rozpętał się na sali obrad. Dwoje parlamentarzystów zostało rannych, z czego jeden miał udar i znalazł się w stanie krytycznym. Jak ujawniono później, chodziło o Jasminę Obradović z SNS. – Parlament będzie kontynuował swoją pracę i bronił Serbii – zapewniała Brnabić.
Protesty w Serbii
Przez Serbię od miesięcy przetaczają się protesty przeciwko korupcji, którym przewodzą studenci. Wszystko rozpoczęło się w ubiegłym roku od zawalenia dachu stacji kolejowej w Nowym Sadzie. W katastrofie zginęło w sumie 15 osób.
Demonstracje wywierają sporą presję na koalicji rządzącej i prezydencie Aleksandarze Vucicu. Doprowadziły już do rezygnacji kilku wysoko postawionych urzędników, w tym premiera w styczniu tego roku.
Katastrofa w Nowym Sadzie nastąpiła już po gruntownej renowacji budynku. Wywołało to wściekłość obywateli, którzy od dawna oskarżali władze o korupcję i zaniedbania przy nadzorowaniu inwestycji i innych projektów. Vucić i rząd nie znaleźli odpowiedzi na społeczne niezadowolenie. Wzywali już do rozmów, ale też oskarżali demonstrantów o korzystanie z zagranicznego wsparcia.
twitterCzytaj też:
Wybory w Polsce? Kreml już nas rozgrywa. Były oficer wywiadu oceniaCzytaj też:
Łatwiej kupić mieszkanie w Madrycie niż w Warszawie
