Donald Trump wywołał spore kontrowersje, kiedy wstrzymał dostawy amerykańskiego uzbrojenia do Kijowa. Joe Barnes z „The Telegraph” twierdzi, że zaczął zmieniać zdanie w tej sprawie dopiero 4 kwietnia, kiedy do generała Keitha Kelloga zadzwonił minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski.
Jak Trump zmienił zdanie ws. Ukrainy? Pomogła Polska
Odpowiedzialny za Ukrainę Kellog usłyszał od Sikorskiego, że w bombardowaniu Kijowa trafiono w polski konsulat. – Putin wyśmiewa wasze pokojowe starania – miał powiedzieć polski minister do amerykańskiego urzędnika. – Proszę, przywróćcie Ukrainie dostawy antyrakietowej amunicji – miał dodawać Sikorski.
Po tej rozmowie generał Kellog miał zatelefonować do Donalda Trumpa. Trafił na podatny grunt, ponieważ po największym bombardowaniu Kijowa od rozpoczęcia wojny, prezydent USA był wściekły na Władimira Putina. Generał miał podsumować ostatni atak i zwrócić uwagę na uderzenie w ambasadę sojusznika z NATO – Polski. Wspomniał o możliwości przywrócenia dostaw rakiet Patriot dla Ukrainy.
Trump wspomógł Ukrainę i skorzystał na kontraktach z Europą
Odpowiedź Trumpa była szybka, kazał upomnieć się w Pentagonie o kilka systemów Pac-3. Polecił też Kellogowi skontaktować się z sekretarzem obrony Petem Hegsethem i wznowić zamrożone dostawy do Kijowa. 4 lipca Trump poinformował też prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o wznowieniu dostaw rakiet Patriot.
Jak twierdzą źródła brytyjskiego dziennika, był to pierwszy moment, kiedy Donald Trump uświadomił sobie konieczność wzmocnienia Ukrainy amerykańską potęgą przed potencjalnymi rozmowami pokojowymi. Na nowe nastawienie Trumpa zareagowały europejskie stolice. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zaoferował kupno systemów Patriot dla Ukrainy. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte dodał do tego ofertę na miliardowe dostawy broni dla walczącego Kijowa.
Czytaj też:
Putin podjął decyzję. Będzie nowy ambasador w PolsceCzytaj też:
Zwrot akcji w Kijowie? Zełenski wycofuje się z kontrowersyjnych ustaw
