W Muskogee, w stanie Oklahoma, 11-letnia dziewczynka urodziła dziecko w domowych warunkach. Do porodu doszło 16 sierpnia, bez obecności lekarza ani personelu medycznego. Dopiero później matka wraz z noworodkiem trafiła do szpitala, gdzie lekarze powiadomili odpowiednie służby.
Rodzice dziewczynki – 33-letnia Cherie Walker oraz jej 34-letni mąż, Dustin Walker – początkowo twierdzili, że „nie wiedzieli” o ciąży córki. Na początku usłyszeli zarzut poważnego zaniedbania, jednak sytuacja nabrała dramatycznego wymiaru po wynikach testów DNA.
Ojczym 11-latki ojcem jej dziecka
Badania wykazały, że ojczym jest biologicznym ojcem noworodka – potwierdzono aż 99-procentową zgodność genetyczną. W związku z tym 34-latkowi postawiono zarzut wykorzystywania seksualnego dziecka poniżej 12. roku życia, natomiast matce zarzucono świadome umożliwienie popełnienia tego czynu – poinformowało Biuro Prokuratora Okręgowego hrabstwa Muskogee w rozmowie z NBC News.
– To jedna z najpoważniejszych, jeśli nie najpoważniejsza sprawa o molestowanie seksualne i zaniedbanie dziecka, jaką kiedykolwiek prowadziłam – podkreśliła Janet Hutson, zastępczyni prokuratora okręgowego.
Rodzice dziewczyny usłyszeli zarzuty
Z akt sądowych wynika również, że parze postawiono sześć dodatkowych zarzutów zaniedbania. Jednym z nich był brak zapewnienia córce odpowiedniej opieki medycznej i bezpieczeństwa podczas porodu. Zarzuty dotyczą także piątki pozostałych dzieci w wieku od 2 do 9 lat, które – jak opisano w dokumentacji – mieszkały w „opłakanych warunkach”.
Cherie i Dustin Walker zostali osadzeni w więzieniu hrabstwa Muskogee. Kaucję wyznaczono na 100 tys. dolarów dla każdej z osób. Ich proces rozpocznie się 3 września.
Czytaj też:
Niemowlę z obrażeniami ciała trafiło do szpitala. Ruszyło śledztwoCzytaj też:
Makabra w Czernikach. Zabójstwa trzech noworodków. Prokuratura wydała komunikat
