Z kuluarowych wypowiedzi amerykańskich polityków wynika, że Rada Pokoju ma służyć nie tylko zarządzaniu sytuacją w Strefie Gazy. Jak donosiły media, może to być w przyszłości organ konkurencyjny dla ONZ, decydujący o polityce w różnych punktach świata.
Rada Pokoju. Trump zaprasza i podaje kwotę
Donald Trump zaprosił do udziału w tym projekcie przedstawicieli wielu krajów, od których zażądał po miliard dolarów za status członka stałego. Agencja Reutera donosiła, że dla mniejszych krajów przewidziano mniejsze progi, rzędu około 200 mln dolarów.
Z ponad 50 zaproszonych państw, na przyjęcie zaproszenia nie zdecydowały się głównie europejskie demokracje. Swojej decyzji nie przedstawiły też wciąż Rosja i Białoruś czy Chiny. Kanada stwierdziła, że dołączy dopiero po spełnieniu określonych warunków. Japonia nie zajęła żadnego stanowiska, a Ukraina wciąż analizuje zaproszenie. Polska zdecydowała się na manewr podobny do tego, który zastosowały Włochy.
Jak Nawrocki odpowiedział na zaproszenie Trumpa?
Lubiąca się z Trumpem Giorgia Meloni przekazała, iż na dołączenie nie pozwala konstytucja. Nasz prezydent mówił o konieczności przeprowadzenia dalszych analiz prawnych i uzyskania zgody Sejmu oraz odpowiedniej uchwały Rady Ministrów. Karol Nawrocki ma wziąć udział w posiedzeniu Rady Pokoju, ale nie podpisze się pod żadnymi dokumentami.
Donald Trump na ceremonii inaugurującej Radę Pokoju poświęcił kilka słów polskiemu prezydentowi. — Dziękuję także Karolowi Nawrockiemu z Polski. Fantastyczny człowiek. Wygrał bardzo ważne wybory. Jestem z niego bardzo dumny — oznajmił.
Zachowanie Nawrockiego ws. Rady Pokoju skomentował na X premier Donald Tusk. „W Davos zgodnie z rządową rekomendacją. Bezpieczeństwo Polski wymaga współpracy między prezydentem i premierem, zgodnie z konstytucyjnymi zasadami. Nasz stały osobisty kontakt w ostatnich dniach przyniósł dobre efekty” – pisał.
Członkowie Rady Pokoju
Na 22 stycznia do Rady Pokoju zaproszenie przyjęły Arabia Saudyjska, Izrael, Turcja, Egipt, Katar, Kuwejt, Bahrajn, Pakistan, Węgry, Maroko, Kosowo, Argentyna, Paragwaj, Kazachstan, Uzbekistan, Mongolia, Indonezja, Wietnam, Armenia, Azerbejdżan, Albania, Białoruś, Jordania i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Wyraźnie odmówiły za to Francja, Wielka Brytania, Niemcy, Norwegia, Szwecja, Słowenia i Włochy.
Czytaj też:
Davos pokazuje, że Zachód ma dość Trumpa. Nawrocki stanął w rozkrokuCzytaj też:
W co gra Donald Trump? Prof. Lewicki o Radzie Pokoju: To propagandowa rzecz
