USA chcą budować nowy porządek. Europa ma powody do obaw?

USA chcą budować nowy porządek. Europa ma powody do obaw?

Dodano: 
Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa
Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa Źródło: PAP / Sean Gallup
Marco Rubio ogłosił, że USA chcą budować „nowy światowy porządek”. Przemówienie polityka w Monachium zostało jednak przyjęte z wielką ulgą.

Marco Rubio zapowiedział podczas swojego wystąpienia w trakcie Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, że „Stany Zjednoczone zamierzają zbudować nowy światowy porządek”.

– Choć jesteśmy gotowi, jeśli zajdzie taka potrzeba, działać samodzielnie, naszym wyborem i nadzieją jest realizowanie tego wspólnie z wami, naszymi przyjaciółmi w Europie – podkreślił amerykański sekretarz stanu. Polityk zaznaczył, że „Amerykanie mogą sprawiać wrażenie nieco bezpośrednich i niecierpliwych, ale wynika to z głębokiej troski o przyszłość Europy”.

Amerykańska strategia dla Europy. Rubio zabrał głos w Monachium

Przemówienie Marco Rubio zostało przyjęte na Starym Kontynencie z wyraźną ulgą. Szczególnie, jeśli przypomnimy sobie ubiegłoroczne wystąpienie J.D. Vance'a w Monachium, który zamiast skupić się na kwestiach bezpieczeństwa, zarzucał m.in. Europie „prześladowanie chrześcijan i stosowanie cenzury”.

Z sporymi obawami przyjmowano kolejne głosy płynące z Waszyngtonu dotyczące m.in. możliwego ograniczenia obecności wojsk na kontynencie europejskim czy wyraźne puszczanie oka w kierunku Władimira Putina. Z tego powodu mocno koncyliacyjny ton wywarł bardzo dobre wrażenie.

Eksperci zwracają jednak uwagę na fakt, że sekretarz stanu powtórzył wiele tez, które od miesięcy przewijają się w amerykańskiej polityce. Krytykował przenoszenie amerykańskiego przemysłu za granicę oraz politykę zielonej energii. W kontekście polityki migracyjnej wspomniał o ryzyku wymazywania cywilizacji.

Rubio o planach USA. Sikorski komentuje

Daniel Fried, były ambasador USA w Warszawie i ekspert Atlantic Council w rozmowie z DGP zaznaczył, że niezwykle ważnym elementem wystąpienia Marco Rubio były słowa o reformie a nie likwidacji instytucji takich jak NATO. – Mógłby wyraźniej wskazać głównych przeciwników wolnego świata – Rosję i Chiny. Odniesienie do rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie mogło być czymś więcej niż przelotną wzmianką – komentował.

W podobnym tonie wypowiedział się Radosław Sikorski, który także był obecny w Monachium. – Powrót amerykańskiej uprzejmości jest mile widziany, zabrakło jednak wyraźnego odniesienia do Ukrainy. Rzeczywistym
zagrożeniem dla Europy jest państwowa ideologia Rosji – ideologia autokracji i ekspansji, odbudowy imperium, która odbyłaby się kosztem naszego kontynentu. Nie możemy do tego dopuścić – zaznaczył szef MSZ.

Tymczasem na horyzoncie przewija się już temat kolejnej rundy negocjacji między Ukrainą a Rosją, które odbędą się w Genewie. Wołodymyr Zełenski powiedział w Monachium, że chce uzyskać gwarancje bezpieczeństwa od USA na co naj-
mniej 20 lat.

Czytaj też:
Sikorski poruszył Monachium. Burza oklasków dla szefa MSZ
Czytaj też:
Karol Nawrocki zawetuje ważną ustawę? Polska może stracić miliardy

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna