Brytyjskie Radio Caroline nieprzyjemnie zaskoczyło swoich słuchaczy. Rozgłośnia poinformowała we wtorek 19 maja o śmierci Karola III. Program przerwano, prowadzący podali szokujący komunikat i informację o zawieszeniu nadawania, po czym odtworzono hymn Wielkiej Brytanii „God Save the King” („Boże, chroń Króla”).
Rozgłośnia „uśmierciła” króla. Wielka wpadka
Po 15 minutach ciszy rozgłośnia wznowiła nadawanie, a jej prezenterzy przeprosili za oczywistą pomyłkę. Obszerniejsze wyjaśnienie pojawiło się w oświadczeniu, które opublikowano na Facebooku. Radio Caroline już w nagłówku przepraszało za zaistniałą sytuację. Tłumaczono, że wszystkiemu winien był błąd komputera, który przypadkowo uruchomił procedurą o nazwie „Śmierć monarchy”.
Stacja zapewniała, że wszystkie media mają przygotowane podobne rozwiązania na wypadek śmierci króla. Jednocześnie przedstawiciele radia wyrazili nadzieję, że taka konieczność długo jeszcze nie nastąpi. W dalszej części komunikatu podkreślono, że dziennikarze sami zorientowali się w sytuacji, przeprosili na antenie radia i wrócili do pracy.
„Radio Caroline z przyjemnością transmitowało Świąteczne Orędzie Jej Królewskiej Mości Królowej, a obecnie Króla, i mamy nadzieję robić to przez wiele kolejnych lat” – zapewniano. „Przepraszamy Jego Królewską Mość i naszych słuchaczy za wszelkie niedogodności, jakie spowodowaliśmy” – dodawał kierownik rozgłośni, Peter Moore.
Czytaj też:
Tragedia na oczach króla Karola III, nie żyje 24-latka. „Był głęboko wstrząśnięty”Czytaj też:
Rodzina królewska ponownie się powiększa. Król „jest zachwycony”
