Makabryczne odkrycie na bezludnej wyspie w Norwegii. Policja apeluje o kontakt

Makabryczne odkrycie na bezludnej wyspie w Norwegii. Policja apeluje o kontakt

Mosken
Mosken Źródło: Shutterstock / connie2607
Na bezludnej wyspie Mosken w Norwegii znaleziono ciało dwumetrowego mężczyzny. Mimo odkrycia DNA śledczy wciąż nie wiedzą, kim był i apelują o informacje.

Makabrycznego odkrycia dokonali wolontariusze sprzątający plażę na bezludnej wyspie Mosken w archipelagu Lofotów w Norwegii. 12 czerwca natrafili na ciało nieznanego mężczyzny. Sprawa przypomina zagadkę niczym z norweskiego kryminału, bo śledczy wciąż nie potrafią odpowiedzieć ani na pytanie, kim był zmarły, ani jak trafił na odciętą od świata skalistą wyspę.

Ciało na bezludnej wyspie w Norwegii

Mosken to miejsce niezamieszkane, trudno dostępne i niemal całkowicie odcięte od codziennego ruchu turystycznego. Właśnie dlatego okoliczności odkrycia są tak zagadkowe. Norweska policja wszczęła dochodzenie i próbuje odtworzyć ostatnie dni życia mężczyzny oraz ustalić, w jaki sposób znalazł się na wyspie.

Wstępne ustalenia wskazują, że do śmierci mogło dojść od jednego do czterech tygodni przed odnalezieniem ciała. Na razie śledczy nie wykluczają żadnego scenariusza.

Zagadka w Norwegii. Dwumetrowy mężczyzna i charakterystyczny pierścień

Policja ujawniła szczegóły, które miały pomóc w identyfikacji zmarłego. Mężczyzna miał około 2 metrów wzrostu, był w wieku 40-60 lat i miał na sobie m.in. buty w rozmiarze 48 oraz czarną bluzę z kapturem w rozmiarze XXXL.

Szczególną uwagę śledczy zwracają na pierścień z białego złota z niebieskim i białym kamieniem. To właśnie ten charakterystyczny element może okazać się kluczowy. Mimo tak dokładnego opisu do tej pory nie udało się ustalić tożsamości mężczyzny.

DNA nie pomogło. Policja apeluje także za granicą

Pobrano próbki DNA, jednak badania nie przyniosły przełomu. Prokurator Jorgen Bunk Olsen przyznał, że śledczy mają bardzo mało informacji zarówno o samym zmarłym, jak i o powodach jego obecności na Mosken.

Policja bierze pod uwagę, że mężczyzna mógł być cudzoziemcem, dlatego zwróciła się o pomoc także do służb w innych krajach. Apel kierowany jest również do osób mieszkających poza Norwegią. Każda, nawet z pozoru błaha informacja, może pomóc rozwikłać zagadkę śmierci.

Czytaj też:
Zaginął 35-letni Ukrainiec. Doszło do zbrodni z powodu zazdrości?
Czytaj też:
Chciał pracować w CIA, ale go wyśmiano. Został serialowym detektywem i zmienił historię telewizji