Łotewscy żołnierze użyli gazu łzawiącego i oddali strzał ostrzegawczy podczas interwencji na granicy z Białorusią. Do zdarzenia doszło w ciągu ostatniej doby na granicy łotewsko-białoruskiej. Narodowe Siły Zbrojne Łotwy nie ujawniły dokładnego miejsca incydentu. Jak wynika natomiast z komunikatu armii, grupa co najmniej pięciu osób próbowała nielegalnie przekroczyć granicę. Na widok żołnierzy migranci mieli zacząć zachowywać się agresywnie i rzucać w ich kierunku drewnianymi polanami.
Żołnierze użyli gazu i broni
W pierwszej kolejności wojskowi zastosowali gaz łzawiący. Migranci mieli jednak ignorować wydawane im polecenia i kontynuować agresywne działania. Jeden z żołnierzy oddał wówczas pojedynczy strzał ostrzegawczy w powietrze.
Po jego usłyszeniu cała grupa wycofała się na terytorium Białorusi. Łotewskie służby nie poinformowały o osobach rannych ani zatrzymanych.
Armia określiła wydarzenie jako kolejną prowokację na granicy. W jej ocenie białoruskie władze świadomie wykorzystują nielegalną migrację jako element działań hybrydowych wymierzonych w Łotwę oraz pozostałe państwa strzegące zewnętrznej granicy Unii Europejskiej i NATO.
Rośnie presja na łotewską granicę
Z danych łotewskiej Straży Granicznej wynika, że do 20 lipca 2026 roku służby powstrzymały 8346 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią. Jedynie 20 lipca odnotowano 39 takich przypadków.
Szef łotewskiej Straży Granicznej gen. Guntis Pujats już wcześniej ostrzegał, że osoby próbujące sforsować granicę stają się coraz bardziej agresywne. Funkcjonariusze musieli w tym roku stosować środki przymusu, broń i strzały ostrzegawcze. Doszło również do staranowania samochodu Straży Granicznej.
– Mamy do czynienia z poważną sytuacją. Zużyliśmy znacznie więcej zasobów, niż przewidywaliśmy. Ale radzimy sobie z tym bardzo dobrze – mówił premier Łotwy Andris Kulbergs w rozmowie z Reutersem. Według niego liczba prób przekroczenia granicy ostatnio się podwoiła.
Władze Łotwy przedłużyły wzmocnioną ochronę pogranicza z Białorusią do końca 2026 roku. Straż Graniczną wspierają wojsko, policja oraz funkcjonariusze z innych państw bałtyckich. Czytaj też:
Myśliwce NATO zestrzeliły rosyjskiego drona. Łotewska armia wydała komunikat
Czytaj też:
W Moskwie plotkuje się o mobilizacji. „Estońskie HIMARS-y wycelowane są w Petersburg”
