Wydarzenie miało się odbyć w czwartek 23 lipca. Formalnie salę wynajął poseł PiS Mariusz Krystian – wynika z informacji przekazanych przez centrum kultury. Nie doszło jednak do niego, ponieważ miało dojść do zatajenia, kto pojawi się na wydarzeniu.
Centrum kultury zerwało umowę. Poszło o Bąkiewicza
W wydanym 22 lipca komunikacie placówka poinformowała, że „umowa najmu sali widowiskowej w Miejskim Domu Kultury w Andrychowie (...) została zawarta z panem Mariuszem Krystianem, posłem na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, w celu przeprowadzenia spotkania z politykiem”.
Następnie dodano, że Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie nie wiedziało, „że w przestrzeni publicznej pojawiła się informacja, że organizatorem otwartego spotkania jest Klub 'Gazety Polskiej' Andrychów II, którego głównym uczestnikiem miał być Pan Robert Bąkiewicz”.
W związku z zaistniałą sytuacją Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie zdecydowało o „rozwiązaniu umowy najmu ze skutkiem natychmiastowym z uwagi na wprowadzenie go w błąd przez osobę najemcy i zamiar udostępnienia lokalu podmiotowi trzeciemu bez zgody wynajmującego”.
23 lipca Bąkiewicz poinformował w serwisie X o zmianie miejsca spotkania.
„Nie chcemy tutaj tego człowieka”
W rozmowie z serwisem TVN24 jeden z mieszkańców Andrychowa przekazał, że dyrekcja domu kultury prawdopodobnie nie wiedziała, jakie dokładnie wydarzenie ma się odbyć w placówce. Nie ukrywał też niezadowolenia, gdy dotarły do niego informacje, że to Robert Bąkiewicz miał być gościem spotkania.
– Nie chcemy tutaj tego człowieka. Nie chcemy, aby w naszym domu kultury prezentował swoje poglądy, dlatego postanowiłem zgłosić się do państwa, tym bardziej że salę naszego domu kultury wynajęto w ten sposób, zatajając informacje – mówił jeden z mieszkańców.
Czytaj też:
Komornik zmusił Bąkiewicza do zapłaty. Babcia Kasia zainkasowała 10 tys. zł Czytaj też:
W PiS narasta wściekłość na Bąkiewicza. „Co ty, chłopie, wyprawiasz?”
