W związku z zamieszkami na ulicach Goeteborga Szwecja zawiesiła unijny układ z Schengen, gwarantujący swobodny ruch osobowy między państwami-sygnatariuszami porozumienia.
Na mocy układu z Schengen wiza, wydana w jednym państw-sygnatariuszy, jest ważna we wszystkich pozostałych krajach, które podpisały porozumienie.
Informację o zawieszeniu układu i wprowadzeniu ścisłej kontroli na granicach szwedzkich ujawnił w sobotę cytowany przez agencję France Presse przedstawiciel policji w Goeteborgu. Decyzja zapadła po masowym napływie do Szwecji przeciwników globalizacji z innych państw Europy.
W piątek na ulice Goeteborga wyszło ponad 25 tysięcy demonstrantów. W starciu z siłami porządkowymi, jakie miały miejsce w piątek i sobotę, ponad 60 zostało rannych. Jeden jest w stanie krytycznym. Policja zatrzymała także około 600 uczestników zajść.
Zamieszki spowodowały też spore straty materialne. Zdewastowane są główne ulice miasta.
Oprócz doraźnych środków, jakie przedsięwzięła Szwecja, w czasie unijnego szczytu w Goeteborgu powołano też specjalną ministerialną grupę roboczą ds. przeciwdziałania przemocy na europejskich spotkaniach. W jej skład wejdą ministrowie spraw zagranicznych i wewnętrznych z Francji, Szwecji i Belgii.
Ministrów mają wspierać także szefowie policji tych trzech państw. "Jesteśmy świadomi, że może dojść do dalszej eskalacji przemocy... Nie możemy jednak składać broni - winniśmy ściśle współpracować i stawić czoła tym, którzy dążą do zerwania demokratycznych procesów" - powiedział premier Szwecji Persson.
em, pap
Informację o zawieszeniu układu i wprowadzeniu ścisłej kontroli na granicach szwedzkich ujawnił w sobotę cytowany przez agencję France Presse przedstawiciel policji w Goeteborgu. Decyzja zapadła po masowym napływie do Szwecji przeciwników globalizacji z innych państw Europy.
W piątek na ulice Goeteborga wyszło ponad 25 tysięcy demonstrantów. W starciu z siłami porządkowymi, jakie miały miejsce w piątek i sobotę, ponad 60 zostało rannych. Jeden jest w stanie krytycznym. Policja zatrzymała także około 600 uczestników zajść.
Zamieszki spowodowały też spore straty materialne. Zdewastowane są główne ulice miasta.
Oprócz doraźnych środków, jakie przedsięwzięła Szwecja, w czasie unijnego szczytu w Goeteborgu powołano też specjalną ministerialną grupę roboczą ds. przeciwdziałania przemocy na europejskich spotkaniach. W jej skład wejdą ministrowie spraw zagranicznych i wewnętrznych z Francji, Szwecji i Belgii.
Ministrów mają wspierać także szefowie policji tych trzech państw. "Jesteśmy świadomi, że może dojść do dalszej eskalacji przemocy... Nie możemy jednak składać broni - winniśmy ściśle współpracować i stawić czoła tym, którzy dążą do zerwania demokratycznych procesów" - powiedział premier Szwecji Persson.
em, pap