Próba zamachu nie zepsuła urlopu szefowi ds. antyterroryzmu USA

Próba zamachu nie zepsuła urlopu szefowi ds. antyterroryzmu USA

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nowojorski dziennik „Daily News” dowiedział się, że jedna z najważniejszych osób w waszyngtońskiej administracji, odpowiedzialna za analizowanie stanu zagrożenia terrorystycznego, nie zechciał przerwać urlopu na wieść o próbie zamachu na samolot lecący w Boże Narodzenie z Amsterdamu do Detroit. Dyrektor Krajowego Centrum Kontrterroryzmu Michael Leiter spędzał świąteczny urlop jeżdżąc na nartach, a w swoim biurze w McLean w stanie Virginia zjawił się dopiero kilka dni po świętach.
Powołana do życia po zamachach 11 września 2001 roku agencja wywiadowcza jest obecnie pod ścisła kontrolą rządu po tym, jak 23-letniemu Nigeryjczykowi Umarowi Faroukowi Abdulmutallabowi prawie udało się przeprowadzić zamach terrorystyczny na pokładzie samolotu linii Northwest Airlines.

Jak się okazało, szef agencji nie uznał tego incydentu za dostatecznie ważny, by przerwać urlop i stawić się w biurze. Jeden z pracowników z ironią w głosie powiedział nowojorskiej gazecie: - Ludzie narzekali, że on nie chciał przerywać wakacji dla odrobiny terroryzmu.

Rzecznik prasowy Leitera Carl Kropf odmówił podania dokładnej daty powrotu szefa agencji do biura znajdującego się blisko kwatery głównej CIA. W wyjaśnieniu przesłanym pocztą elektroniczną Kropf napisał: Udostępnianie harmonogramu zajęć dyrektora do ogólnej wiadomości nie jest częścią prowadzonej przez nas polityki.

Michael Leiter nie był jedynym członkiem, który natychmiast nie powrócił do pracy na wieść o próbie dokonania zamachu na pokładzie samolotu lecącego z Amsterdamu do Detroit. Prezydent Barack Obama także nie skrócił świątecznych wakacji na Hawajach i w Waszyngtonie zjawił się dopiero 4 stycznia.


NY Daily News, KK

 0

Czytaj także