Prezydent Bush podpisał zarządzenie pozwalające na stawianie terrorystów przed obradującymi przy zamkniętych drzwiach trybunałami wojskowymi .
Decyzja wywołała krytykę ze strony obrońców praw obywatelskich.
Przed trybunałami sądzono by tylko cudzoziemców oskarżonych o terroryzm lub pomaganie terrorystom. Mogłyby one powstawać wszędzie tam, gdzie stacjonują wojska USA, a więc także np. w Afganistanie. Prezydent ma sam określać, kogo będzie się stawiać przed trybunałami.
Potrzebę ich utworzenia motywuje się tym, że na zamkniętych sesjach trybunału uniknie się ujawnienia tajemnic państwowych, np. informacji wywiadowczych, co byłoby trudne podczas dostępnych dla publiczności procesów cywilnych.
Poza tym - argumentuje administracja - chodzi o uniknięcie atmosfery widowiska, towarzyszącej zwykle rozprawom z udziałem mediów i publiczności i wytworzenia w pewnych kręgach aury męczenników lub przynajmniej swoistych gwiazd wokół oskarżonych. W sądzie cywilnym trudno też byłoby skompletować bezstronną ławę przysięgłych.
Zdaniem niektórych prawników, decyzja Busha może jednak wzbudzić wątpliwości, czy nie dochodzi do naruszenia norm konstytucyjnych.
em, pap
Przed trybunałami sądzono by tylko cudzoziemców oskarżonych o terroryzm lub pomaganie terrorystom. Mogłyby one powstawać wszędzie tam, gdzie stacjonują wojska USA, a więc także np. w Afganistanie. Prezydent ma sam określać, kogo będzie się stawiać przed trybunałami.
Potrzebę ich utworzenia motywuje się tym, że na zamkniętych sesjach trybunału uniknie się ujawnienia tajemnic państwowych, np. informacji wywiadowczych, co byłoby trudne podczas dostępnych dla publiczności procesów cywilnych.
Poza tym - argumentuje administracja - chodzi o uniknięcie atmosfery widowiska, towarzyszącej zwykle rozprawom z udziałem mediów i publiczności i wytworzenia w pewnych kręgach aury męczenników lub przynajmniej swoistych gwiazd wokół oskarżonych. W sądzie cywilnym trudno też byłoby skompletować bezstronną ławę przysięgłych.
Zdaniem niektórych prawników, decyzja Busha może jednak wzbudzić wątpliwości, czy nie dochodzi do naruszenia norm konstytucyjnych.
em, pap