Manifestanci, wśród których byli także nauczyciele i wykładowcy oraz pracownicy naukowi, domagali się zwiększenia funduszy przede wszystkim na remonty i konserwację zaniedbanych i starych budynków szkolnych, a także na stypendia i poprawę poziomu nauczania. W wydanej odezwie organizatorzy wieców i pochodów wyjaśnili: "Domagamy się przywrócenia prawa do nauki, które ten rząd, w przeciwieństwie do innych krajów europejskich, przekreśla".
"Jaka przyszłość na tych gruzach?" - taki transparent rozwieszono przed rzymskim uniwersytetem La Sapienza. Idąc ulicami włoskiej stolicy, manifestanci wznosili okrzyk: "Jeśli nam blokują przyszłość, my blokujemy miasto". Protestujący zarzucali premierowi Silvio Berlusconiemu i ministrowi finansów Giulio Tremontiemu, że ich "jedyną odpowiedzią" na kryzys była seria cięć w nakładach na oświatę, uniwersytety i badania naukowe.
PAP, arb