Sikorski i Balcerowicz przypomną Białorusinom o ofiarach Łukaszenki

Sikorski i Balcerowicz przypomną Białorusinom o ofiarach Łukaszenki

Dodano:   /  Zmieniono: 5
Radosław Sikorski (fot. WPROST) / Źródło: Wprost
Szef MSZ Radosław Sikorski i były prezes NBP Leszek Balcerowicz odczytają w sylwestrowy wieczór nazwiska zatrzymanych przez władze białoruskich opozycjonistów. W akcji równoczesnej do orędzia prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki wezmą też udział m.in. George W. Bush i Vaclav Havel. O sprawie jako pierwsza poinformowała "Gazeta Wyborcza".
Międzynarodowa akcja wsparcia dla prześladowanych białoruskich opozycjonistów odbędzie się na antenie praskiego Radia Wolna Europa/Radia Swoboda. Dziennikarz redakcji białoruskiej tej rozgłośni, która zainicjowała akcję, Jan Maksymiuk, powiedział, że wyczytanych zostanie ponad 500 nazwisk. - Myśmy po prostu zebrali bazę danych ludzi aresztowanych 19 grudnia i później na Białorusi i postanowiliśmy, że poprosimy osoby publiczne, dysydentów na całym świecie, żeby nam odczytali po 10 nazwisk - wyjaśnił.

Odczytywanie zacznie były prezydent USA George W. Bush, a zakończy były prezydent Czech Vaclav Havel. Na antenie Swobody usłyszeć będzie też można głos obecnego szefa czeskiej dyplomacji Karela von Schwarzenberga, byłej sekretarz stanu USA Condoleezzy Rice, amerykańskiego filozofa i politologa Francisa Fukuyamy, rosyjskiego pisarza i obrońcy praw człowieka Władimira Bukowskiego oraz wielu innych. Czas odczytywania listy nie jest przypadkowy. W sylwestra wieczorem prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka będzie wygłaszał noworoczne orędzie do narodu. - Alaksandr Łukaszenka będzie pozdrawiał naród białoruski w noc sylwestrową, cieszył się z kolejnego zwycięstwa w wyborach. Postanowiliśmy przypomnieć, że nie wszyscy się z tego cieszą - tłumaczył Maksymiuk.

Rzecznik MSZ Marcin Bosacki podkreślił, że Sikorski dołączy do tej bardzo szlachetnej inicjatywy, bo to symbol solidarności z opozycją białoruską. Zwrócił uwagę, że zatrzymanie bądź aresztowanie przez tamtejsze służby bezpieczeństwa kilkuset osób było największą w historii niepodległej Białorusi falą represji. - Uznaliśmy, że to świetna inicjatywa, a polskie MSZ uważa w tej chwili, że należy wspierać wszystkie inicjatywy, które są symbolami solidarności ze społeczeństwem obywatelskim Białorusi - oświadczył.

PAP, arb

 5

Czytaj także