Cameron: Wielka Brytania może być międzynarodowym sukcesem dekady

Cameron: Wielka Brytania może być międzynarodowym sukcesem dekady

Dodano:   /  Zmieniono: 
David Cameron (fot. Wikipedia) 
Premier David Cameron w noworocznym przesłaniu do Brytyjczyków przyznał, że rok 2011 nie będzie łatwy, ponieważ rząd musi podjąć decyzje trudne, lecz konieczne dla ożywienia gospodarki kraju. - Program, który realizujemy są istotny, ponieważ ustawia gospodarkę i kraj na właściwej drodze - powiedział Cameron. - Jeśli rozwiążemy nasze problemy i skorzystamy z możliwości, które mamy, to Wielka Brytania może być międzynarodowym sukcesem rozpoczynającej się dekady - dodał.

Wraz z początkiem nowego roku obrachunkowego 4 kwietnia, wejdą w życie zapowiedziane wcześniej cięcia wydatków rządowych, które przełożą się na zwolnienia w administracji publicznej, redukcję świadczeń socjalnych i zmniejszenie zamówień publicznych. Wcześniej, od 4 stycznia, zacznie obowiązywać 20-procentowa stawka VAT-u. Związki zawodowe zapowiadają "gorącą wiosnę". Wcześniej niezadowoleniu z powodu potrojenia opłat za studia dali wyraz studenci. Cameron podkreślił, że działania koalicji podyktowane są interesem narodowym Wielkiej Brytanii. Zaprzeczył zarazem, by polityka gospodarcza i finansowa rządu podyktowana była względami ideologicznymi.

Krytycy koalicji porównują rządowy plan cięć wydatków z radykalnym programem zaciskania pasa wprowadzonym 30 lat temu przez ówczesną premier Margaret Thatcher. - Ani ja, ani Nick Clegg nie zaangażowaliśmy się w politykę po to, by ciąć wydatki. Ale w ostatecznym rozrachunku w polityce idzie o narodowy interes - podkreślił Cameron.

Obecnie poparcie dla konserwatystów wynosi ok. 40 proc. i jest nieco wyższe niż było w czasie wyborów z maja 2010 r. Popularność torysów wzrosła, ponieważ część wyborców zniechęciła się do liberałów - koalicyjnego partnera konserwatystów. Utworzeniu koalicji konserwatystów z liberalnymi demokratami towarzyszyły zapowiedzi nowego stylu uprawiania polityki, dotychczas stojącego pod znakiem polaryzacji na dwie partie: torysów i laburzystów oraz liberałów sprowadzonych do roli statystów.

Z punktu widzenia liberałów rok 2011 będzie ważny ponieważ przesądzi o tym, czy popierana przez nich reforma ordynacji wyborczej zostanie przyjęta w referendum spodziewanym z początkiem maja. Liberałowie lansują też ważne reformy dotyczące zakresu swobód obywatelskich i systemu rządzenia, w tym przekształcenia Izby Lordów w senat na wzór państw europejskich. Liberałom polityczny sukces jest potrzebny, by przekonać szeregowych członków partii, że mają wpływ na politykę rządu.

PAP, arb