Nie chcemy wolnego handlu, nie chcemy Obszaru Wolnego Handlu Ameryk - FTAA. To superklon NAFTA, takie stanowisko prezentują uczestnicy Światowego Forum Społecznego w Brazylii.
Goście forum oskarżają Stany Zjednoczone o niepowodzenia gospodarcze swoich krajów.
USA zachęcają innych do otwierania granic, podczas gdy własne granice mają zamknięte, twierdzą przeciwnicy liberalizacji na Światowym Forum Społecznym w Porto Alegre w Brazylii.
"Oni mówią o liberalizacji, kiedy to my mamy liberalizować, a oni są chronieni" - powiedział Roberto Bissio z urugwajskiej grupy Social Watch.
Wolny handel jest jedną z wielu spraw poruszanych przez ponad 40 tys. uczestników tegorocznego Światowego Forum Społecznego w Brazylii, reprezentujących rozmaite organizacje pozarządowe i grupy z całego świata.
Zaś na ulicach Porto Alegre tysiące przybyłych do Brazylii przeciwników globalizacji i neoliberalizmu manifestowało przeciwko stworzeniu Obszaru Wolnego Handlu Ameryk (Free Trade Area of the Americas - FTAA), który rozciągałby się aż do Argentyny i Chile.
"FTAA jest superklonem NAFTA i nie chcemy, aby nasi latynoscy bracia cierpieli tak samo jak naród meksykański" - powiedział Villamar, jeden z członków 50-osobowej delegacji meksykańskiej na Forum, pracujący w meksykańskiej organizacji przeciwników wolnego handlu.
Odczuwająca skutki światowej recesji należąca do NAFTA gospodarka meksykańska w 2001 roku zwolniła tempo, jednak w 2000 roku wskaźnik wzrostu sięgał 6,9 procent, w dużej mierze dzięki eksportowi do USA.
Villamar twierdzi jednak, że wzrost nie przekłada się na poziom życia społeczeństwa i obecnie jest więcej ubóstwa niż przed porozumieniem. "Od 25 do 60 procent - zależy którym danym wierzyć - małego i średniego biznesu w Meksyku zbankrutowało w wyniku NAFTA. To pokazuje brak związków między wzrostem gospodarczym a poziomem życia ludzi" - zgadza się z Villamarem Peter Rosset z kalifornijskiego Institute for Food and Development Policy, jeden z niewielu Amerykanów uczestniczących w marszu.
Odbywające się w tym samym terminie co Światowe Forum Gospodarcze w Nowym Jorku, Światowe Forum Społeczne ma, według organizatorów, być alternatywą dla nowojorskiego i prezentowanego tam modelu kapitalizmu.
em, pap
USA zachęcają innych do otwierania granic, podczas gdy własne granice mają zamknięte, twierdzą przeciwnicy liberalizacji na Światowym Forum Społecznym w Porto Alegre w Brazylii.
"Oni mówią o liberalizacji, kiedy to my mamy liberalizować, a oni są chronieni" - powiedział Roberto Bissio z urugwajskiej grupy Social Watch.
Wolny handel jest jedną z wielu spraw poruszanych przez ponad 40 tys. uczestników tegorocznego Światowego Forum Społecznego w Brazylii, reprezentujących rozmaite organizacje pozarządowe i grupy z całego świata.
Zaś na ulicach Porto Alegre tysiące przybyłych do Brazylii przeciwników globalizacji i neoliberalizmu manifestowało przeciwko stworzeniu Obszaru Wolnego Handlu Ameryk (Free Trade Area of the Americas - FTAA), który rozciągałby się aż do Argentyny i Chile.
"FTAA jest superklonem NAFTA i nie chcemy, aby nasi latynoscy bracia cierpieli tak samo jak naród meksykański" - powiedział Villamar, jeden z członków 50-osobowej delegacji meksykańskiej na Forum, pracujący w meksykańskiej organizacji przeciwników wolnego handlu.
Odczuwająca skutki światowej recesji należąca do NAFTA gospodarka meksykańska w 2001 roku zwolniła tempo, jednak w 2000 roku wskaźnik wzrostu sięgał 6,9 procent, w dużej mierze dzięki eksportowi do USA.
Villamar twierdzi jednak, że wzrost nie przekłada się na poziom życia społeczeństwa i obecnie jest więcej ubóstwa niż przed porozumieniem. "Od 25 do 60 procent - zależy którym danym wierzyć - małego i średniego biznesu w Meksyku zbankrutowało w wyniku NAFTA. To pokazuje brak związków między wzrostem gospodarczym a poziomem życia ludzi" - zgadza się z Villamarem Peter Rosset z kalifornijskiego Institute for Food and Development Policy, jeden z niewielu Amerykanów uczestniczących w marszu.
Odbywające się w tym samym terminie co Światowe Forum Gospodarcze w Nowym Jorku, Światowe Forum Społeczne ma, według organizatorów, być alternatywą dla nowojorskiego i prezentowanego tam modelu kapitalizmu.
em, pap