Sannikau nie uniknie kolonii karnej

Sannikau nie uniknie kolonii karnej

Dodano:   /  Zmieniono: 
Andrej Sannikau (fot. Igor Svabodin)
Miński sąd miejski odrzucił wniosek o kasację wyroku pięciu lat kolonii karnej o zaostrzonym reżimie, wydanego w maju w sprawie opozycjonisty Andreja Sannikaua, kandydata w wyborach prezydenckich na Białorusi z grudnia ubiegłego roku. Sannikau został skazany za organizację powyborczych demonstracji.
Odrzucono także wnioski o kasację wyroków wydanych w sprawach czterech innych oskarżonych wraz z Sannikauem. Mieli oni uczestniczyć w masowych zamieszkach 19 grudnia 2010 roku w wieczór po wyborach, kiedy w centrum Mińska odbyła się wielotysięczna manifestacja opozycji. W maju działacza kampanii "Mów Prawdę!" Aleha Hniedczyka skazano na 3,5 roku pozbawienia wolności. Pozostali trzej otrzymali wyroki po trzy lata. Byli to: student Fiodar Mirzajanau, aktywista opozycyjnego Młodego Frontu Uładzimir Jaromienak i najmłodszy ze skazanych, 19-letni student Ilja Wasiljewicz.

Proces Sannikaua trwał 11 dni. W sądzie polityk ogłosił, że po aresztowaniu znęcano się nad nim, a szef KGB Białorusi Wadzim Zajcau groził zamordowaniem jego żony i dziecka. - Przeszedłem przez tortury, poniżenia i groźby - mówił w ostatnim słowie. Ocenił swój proces jako polityczną rozprawę. 57-letni Sannikau, lider opozycyjnego ruchu "Europejska Białoruś" jest z wykształcenia dyplomatą; w latach 1995-1996 był wiceministrem spraw zagranicznych Białorusi.

Jak podał niezależny portal internetowy Karta'97, w piątek sąd w Mińsku odrzucił także wniosek o kasację wyroku dwóch lat kolonii karnej, wydanego w kwietniu w sprawie Źmiciera Bandarenki, koordynatora kierowanego przez Sannikaua ruchu "Europejska Białoruś". Adwokaci powoływali się na zły stan zdrowia skazanego, który ma problemy z kręgosłupem, przebywa w więziennym szpitalu oraz powinien zostać poddany operacji, której mu odmówiono.

zew, PAP

 0

Czytaj także