Z zawalonych wież WTC powstają pomniki

Z zawalonych wież WTC powstają pomniki

Dodano:   /  Zmieniono: 
fot. Wikipedia
Wraz ze zbliżającą się 10. rocznicą zamachów terrorystycznych na World Trade Center z 11 września rośnie zapotrzebowanie na stalowe fragmenty z zawalonych wież. Używane są one do budowy pomników upamiętniających te tragiczne wydarzenia.
Stal przechowywana jest od czasu zamachów w hangarach kompleksu portowego w Nowym Jorku i New Jersey (PANYNJ). Większość z 12 tysięcy fragmentów rozesłano dotychczas do jednostek straży pożarnej, komisariatów policji i miast we wszystkich amerykańskich stanach i pięciu innych krajach.

W ostatnim czasie nowojorski port otrzymuje setki kolejnych próśb o podarowanie kawałka metalu ze zniszczonych wież. Większość z nich zostanie użyta do budowy pomników na cześć ofiar 11 września. - Są one centralnym punktem historii w miastach w całym kraju - powiedział o pomnikach Bill Baroni, wicedyrektor kompleksu portowego. - Ludzie będą mieli dostęp do części historii przedstawionej z honorem, godnością i szacunkiem - dodał. - Ludzie mają krótką pamięć. Jeśli dzięki temu społeczeństwo będzie bardziej świadome, nawet po 10 latach, to wspaniale - skomentował Frank Byrnes, jeden ze strażaków, którzy przyjechali odebrać zamówiony fragment z hangaru nr 17 w międzynarodowym porcie lotniczym im. Kennedy'ego.

W hangarze o powierzchni 7,4 tys. metrów kwadratowych znajdują się nie tylko powykręcane kawałki stali, ale także spalone wozy strażackie i radiowozy. Proces wydawania stali jest długi i skomplikowany, aby uniknąć nieprzemyślanych próśb. Jednostce straży pożarnej z St. James otrzymanie zgody na wydanie fragmentu, pochodzącego z zewnętrznego holu WTC, zajęło dwa lata. - Zrobiliśmy wiele, żeby to osiągnąć - przyznał zastępca komendanta jednostki Liam Carrol.

Podarunek ma szczególne znaczenie dla brygady, ponieważ 11 września stracili swojego kolegę Douglasa E. Oelschlagera. Wielu strażaków z St. James do tej pory nosi pod hełmami jego laminowaną fotografię. Inna brygada strażacka przybyła aż z Wauseon w Ohio, oddalonego od Nowego Jorku o 10 godzin drogi, aby odebrać mierzącą 3,6 metra i ważącą 1,6 kg stalową część. Ich uwagę przyciągnął także zniszczony wóz strażacki. - Oglądanie tego wozu, gdy jest się strażakiem, sprawia, że naprawdę się czuje, co straciliśmy tamtego dnia - powiedział kapitan brygady Neil Kuszmaul.

Metal z wież WTC został użyty także do budowy innych konstrukcji, m.in. okrętu desantowego USS New York (LPD-21), który mieści w sobie ponad 7 tys. ton przetopionej stali. Również pomnik poświęcony pamięci 9-letniej Christiny-Taylor Green, która zginęła w zeszłym roku podczas nieudanego zamachu na senator Gabrielle Giffords w Arizonie, zawiera części z zawalonych wież. Dziewczynka urodziła się bowiem w dniu zamachów terrorystycznych. Władze nowojorskiego portu mają nadzieję, że wydadzą większości stali przed 10. rocznicą ataków; będą kontynuować jej wydawanie aż do całkowitego wyczerpania.

pap, ps

 0

Czytaj także