"Putin stał się śmieszny"

"Putin stał się śmieszny"

Dodano:   /  Zmieniono: 
Władimir Putin (fot. Wprost) Źródło: Wprost
Politolog i sowietolog prof. Włodzimierz Marciniak ocenił, że Władimir Putin udaje kogoś, kim nie jest. „Udawał Rwizora” – stwierdził. Ocenił, że rosyjski lider został ośmieszony, ale wciąż może być groźny.
Politolog uważa, że Putin nie chce dialogu z opozycją, ponieważ ta go obraziła i ośmieszyła - Trudno jest uprawiać dialog wtedy, gdy się ma świadomość, że zostało się obnażonym i ośmieszonym – powiedział. 

- Przełom, który wydaje mi się, że się wydarzył w Rosji, nie w sferze politycznej bezpośrednio, ale właśnie w sferze psychologicznej, polega na tym, że przynajmniej dla tej części rosyjskiego społeczeństwa, które protestowało, w różny sposób wyrażało swój sprzeciw, Putin stał się figurą śmieszną. Ten moment demaskacji jest bardzo ważny - ocenił. - No i teraz zupełnie inaczej dialog się uprawia, gdy jest się władcą szanowanym i za takiego uważanym, któremu wszyscy oddają hołdy, a zupełnie inaczej się rozmawia wtedy, gdy się rozumie, że druga strona po prostu z ciebie się śmieje i uważa ciebie za błazna. A za kogoś takiego już część Rosjan zaczyna Putina uważać – dodał.

Czy Putin wciąż może być groźny? -Nigdy nie wiadomo, jak ktoś ośmieszony, złapany na gorącym uczynku z ręką w kieszeni obywateli, z których próbował wyciągnąć ich portfele czy ich głosy, się zachowa, żeby ratować resztki własnej władzy. Może być groźny. Widać, że władze w Rosji, jak to zresztą zawsze w takich sytuacjach się dzieje, stosują dwie taktyki jednocześnie – prezydent Miedwiediew pospiesznie zaczyna reformy, wydaje mi się, że już spóźnione, a Putin grozi urządzeniem jakiegoś ogólnonarodowego seansu psychoterapeutycznego – uważa politolog.

eb, pap