Costa Concordia jak Titanic. Pamiątki trafiają na aukcje

Costa Concordia jak Titanic. Pamiątki trafiają na aukcje

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. EPA/LUCA ZENNARO/PAP) 
Na aukcjach internetowych rozchwytywane są przedmioty z pokładu statku Costa Concordia , który uległ katastrofie 13 stycznia u wybrzeży Toskanii. Można kupić między innymi gazetę pokładową, żeton z kasyna, marynarską czapkę.
Włoskie media doliczyły się na razie 31 przedmiotów ze statku, które zostały wystawione na aukcjach. Zauważa się, że są one traktowane niemal jak pamiątki z Titanica, do którego zatonięcia od razu porównano zresztą katastrofę Concordii.

Ludzie z wielu krajów, którzy wstawiają przedmioty, zachwalają je jako nie do zdobycia i jedyne w swoim rodzaju. Tak reklamowany jest mały żeton o wartości 1 euro z pokładowego kasyna z logo armatora i statku; jego cena wywoławcza to 250 euro. Metalowe miniaturki statku licytowane są od kilku dni; na razie jedna z nich zatrzymała się na sumie 230 euro. Oferenci nie tłumaczą zazwyczaj, jak stali się posiadaczami pamiątek. Być może niektóre zabrali ze sobą w czasie wcześniejszych rejsów.

Licytować można też szklankę do cocktaili z rysunkiem statku, menu z uroczystej kolacji w wieczór katastrofy, służbową bluzę kogoś z personelu, kartę magnetyczną do kajuty oraz gazetę pokładową dla pasażerów z ofertami różnych wycieczek w trakcie zawijania do kolejnych portów.

Ale nie brak też makabrycznych żartów. Internauta z Australii "wystawił" na aukcję wrak za cenę wywoławczą 1 dolara. Gdy portal eBay zamknął licytację, cena statku osiągnęła 1000 dolarów. Firma oświadczyła, że nie pozwoli więcej na zamieszczanie ogłoszeń, „żerujących na ludzkiej tragedii i cierpieniu".

zew, PAP