Od wtorku na niektórych, najbardziej zatłoczonych ulicach japońskiej stolicy obowiązuje zakaz palenia. Za jego złamanie nakładane będą surowe kary pieniężne.
A wszystko wynika z troski o zdrowie i obawą przed wypaleniem komuś dziury w ubraniu na tokijskich zatłoczonych ulicach.
Upada więc kolejny bastion japońskich palaczy (po zakazie palenia na stacjach metra i na dworcach kolejowych), a tych jest w Kraju Kwitnącej Wiśni niemało. Aż 53 procent dorosłych Japończyków płci męskiej pali nałogowo. Argument, że ci sami Japończycy żyją najdłużej na świecie, nie trafia do przekonania przeciwników palenia.
W Tokio na objęte zakazem ulice wyruszyło we wtorek 50 umundurowanych "papierosowych policjantów", wyposażonych w popielniczki i plakaty, nawołujące do zgaszenia papierosa.
Kampania edukacyjna będzie trwała miesiąc; później każdy przyłapany palacz zapłaci 20 tysięcy jenów (170 USD) za hołdowanie nałogowi w niedozwolonych miejscach.
nat, pap
Upada więc kolejny bastion japońskich palaczy (po zakazie palenia na stacjach metra i na dworcach kolejowych), a tych jest w Kraju Kwitnącej Wiśni niemało. Aż 53 procent dorosłych Japończyków płci męskiej pali nałogowo. Argument, że ci sami Japończycy żyją najdłużej na świecie, nie trafia do przekonania przeciwników palenia.
W Tokio na objęte zakazem ulice wyruszyło we wtorek 50 umundurowanych "papierosowych policjantów", wyposażonych w popielniczki i plakaty, nawołujące do zgaszenia papierosa.
Kampania edukacyjna będzie trwała miesiąc; później każdy przyłapany palacz zapłaci 20 tysięcy jenów (170 USD) za hołdowanie nałogowi w niedozwolonych miejscach.
nat, pap