15 stycznia Karol Nawrocki spotkał się z szefem MON Władysławem Kosiniakiem–Kamyszem oraz ministrem-koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem. W rozmowach w Pałacu Prezydenckim uczestniczyli także m.in. szefowie służb. Wśród poruszanych tematów znalazła się m.in. kwestia zablokowania przez prezydenta awansów dla 136 funkcjonariuszy SKW i ABW.
Po zakończeniu spotkania rzecznik głowy państwa przekazał, że „trwało ono blisko trzy godziny i miało konstruktywny, merytoryczny charakter”. – Prezydent otrzymał raporty przedstawione przez wszystkich czterech szefów służb dotyczące najistotniejszych kwestii związanych z bezpieczeństwem Polski i jeszcze raz przeanalizuje wnioski dotyczące nominacji oficerskich – zapewnił Rafał Leśkiewicz.
Napięcie na linii Nawrocki–służby. Nowe relacje uczestników
Zupełnie inny obraz spotkania kreślą przedstawiciele służb. Z ustaleń Onetu wynika, że szefowie służb jako prowokację ocenili już samą obecność Krzysztofa Wacławka, byłego szefa ABW za czasów PiS, który obecnie jest doradcą prezydenta. – Do ABW przyjęty został za rządów PiS, w roku 2016. W ciągu zaledwie czterech lat przeszedł drogę od szeregowca, zatrudnionego w biurze logistyki, do pułkownika. To właśnie on zdecydował w 2021 r. o przyznaniu Karolowi Nawrockiemu jako prezesowi IPN dostępu do informacji niejawnych – tłumaczył informator portalu.
Kolejny uczestnik spotkania powiedział dziennikarzom, że atmosfery z pewnością nie można określić jako „dobrej czy służącej wygaszeniu konfliktu”. – Karol Nawrocki okazał się człowiekiem, który mówi paskami z Telewizji Republika. Podczas spotkania wypalił, że nigdy nie awansuje nikogo, kto był zaangażowany w „brudną kampanię prezydencką” wobec niego lub w torturowanie księdza Michała Olszewskiego. Przecież to jakiś obłęd – ocenił przedstawiciel służb.
Kilka dni temu „Gazeta Wyborcza” donosiła, że przed podjęciem decyzji dotyczących awansów w służbach, Karol Nawrocki i jego otoczenie mieli zażądać szczegółowych informacji m.in. o dotychczasowym przebiegu służby funkcjonariuszy.
Karol Nawrocki i służby. Relacje po naradzie w Pałacu
– Prezydent nie kryje swojej niechęci do służb i na każdym kroku daje temu wyraz. Podczas styczniowego spotkania patrząc w oczy to wicepremierowi, to szefom służb ostentacyjnie wkładał sobie do ust snusa. Chciał nam pokazać swą wyższość – ocenił informator Onetu. – To spotkanie było jedynie teatrem, grą obliczoną na przekonanie opinii publicznej, że prezydent szuka porozumienia z rządem i służbami – dodał inny.
Jednocześnie przedstawiciele służb zapewniają, że nie prowadzą żadnej kampanii wymierzonej w Karola Nawrockiego. – Jesteśmy państwowcami i działamy w ramach prawa i konstytucji. A te nakładają na nas obowiązek dbania o prezydenta i jego ochrony. Żadna ze służb nie prowadzi i nie będzie prowadzić obecnie żadnych czynności mających wyjaśnić kontakty Karola Nawrockiego z kimkolwiek – tłumaczą.
Czytaj też:
Afera wokół ubrań Karola Nawrockiego. Na jaw wyszły nowe faktyCzytaj też:
Wrze po słowach ambasadora USA. Mentzen i Żukowska w zaskakujących rolach
