Clinton do Iranu: czas na dyplomację się kończy

Clinton do Iranu: czas na dyplomację się kończy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Hillary Clinton (fot. PAP/EPA/STRINGER) 
Sekretarz stanu USA Hillary Clinton zapowiedziała, że 13 i 14 kwietnia w Stambule odbędą się rozmowy na temat programu nuklearnego Iranu. Ostrzegła równocześnie, że czasu na dyplomatyczne rozwiązanie kryzysu jest coraz mniej.
Clinton, która przebywa z wizytą w Arabii Saudyjskiej, powiedziała na konferencji prasowej w Rijadzie, że "okno możliwości" dla pokojowego rozwiązania problemu irańskiego programu atomowego "nie będzie zawsze otwarte". - Jesteśmy zdecydowani nie dopuścić do tego aby Iran posiadał broń nuklearną - dodała.

Clinton wątpi w dobre intencje Iranu

Amerykańska sekretarz stanu powiedziała też, że wątpi czy Iran ma rzeczywiście zamiar wynegocjowania rozwiązania, które satysfakcjonowałoby Stany Zjednoczone, Izrael i inne kraje podejrzewające Teheran o próby wyprodukowania broni nuklearnej. Iran twierdzi, że jego program służy wyłącznie do produkcji energii elektrycznej i prac badawczych.

21 marca szef dyplomacji Iranu Ali Akbar Salehi zapowiedział już, że 13 kwietnia odbędzie się spotkanie strony irańskiej z przedstawicielami tzw. grupy 5+1 (USA, Rosji, Chin, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec). Dodał, że Iran chciałby aby rozmowy odbyły się w Turcji. Jednak szefowa dyplomacji UE Catherine Ashton powiedziała, że data i miejsce spotkania nie zostały jeszcze formalnie ustalone i konsultacje w tej sprawie trwają.

Sankcje USA i Unii

Ostatnie spotkanie strony irańskiej z grupą 5+1 odbyło się w styczniu 2011 i zakończyło się kompletnym fiaskiem. Strony nie były w stanie uzgodnić nawet tematyki rozmów. Po dwóch dniach rozmowy zostały zawieszone. USA i UE zastosowały później sankcje gospodarcze wobec Iranu, przewidujące m.in. wstrzymanie importu irańskiej ropy i blokadę irańskich banków oraz aktywów Teheranu za granicą.

Zdaniem Associated Press, Iran wykorzystywał rozmowy do odwlekania sankcji i prób wywoływania podziałów w społeczności międzynarodowej, realizując w międzyczasie swój program nuklearny. Prezydent Obama oświadczył, że Waszyngton jest zdecydowany pozbawić Iran możliwości eksportu ropy i równocześnie chce zapewnić światowe dostawy tego surowca na odpowiednim poziomie. Wspomniał w tym kontekście o współpracy z Arabią Saudyjską i innymi krajami Zatoki Perskiej. Zdaniem prezydenta USA, światowy rynek ropy jest napięty, ale dostatecznie głęboki aby utrzymać sankcje wobec Iranu.

ja, PAP